"Zwykle popełnia się ten błąd". Kiedy wprowadzać produkt na rynek?
- Ilekroć spojrzę w lusterko wsteczne, to zawsze mi w tym lusterku wstecznym wychodzi, że trzeba było ten produkt, usługę wypuścić na rynek minimum miesiąc wcześniej. I choćbym nie wiem jak się spieszył, jak się nie starał, zawsze widzę jakieś swoje błędy, które mnie spowolniły - mówił w "Biznes Klasie" Bartosz Majewski, przedsiębiorca i doradca, który w swojej karierze wspierał kilka setek prezesów i właścicieli firm.
- One czasami były zależne ode mnie, a czasami nie. Ale na ogół jest tak, że "cholera jasna, trzeba było wcześniej". Zwykle popełnia się ten błąd i zwykle wszyscy plujemy sobie w brodę, że to zrobiliśmy. Chciałbym powiedzieć, że jestem wolny od robienia tego błędu, ale nie - dodał.
Jakie są sygnały, które sugerują, żeby już wprowadzać produkt na rynek? - Nie próbować być gotowym. Jest taki mit o gotowych produktach. IPhone'y ostatnio co prawda się niewiele zmieniają z edycji na edycję, ale z jakiegoś powodu się jeszcze zmieniają. To znaczy, że iPhone'y nie są jeszcze gotowe. I tak samo jest ze wszystkim. Nikt nigdy nie widział skończonego, gotowego software'u. Lubię takie powiedzenie, że jeżeli nie wstydzisz się za wypuszczony produkt, to znaczy, że wypuściłeś za późno - stwierdził.