Wraca wyścig w kosmosie? "Duże zapotrzebowanie na bycie w branży"
Marketingowym majstersztykiem jest to, że Musk zmienił narrację z lotu na Marsa - to za chwilę - właśnie na lot na Księżyc. Jest on nie tylko w zasięgu ludzi, ale można też tam coś fizycznie zrobić. Pojawiła się narracja zimnowojenna - kto pierwszy ten lepszy. Ważne jest kto wygra ten wyścig - powiedział w Horyzontach WP Marcin Tuszkiewicz, analityk finansowy.
Marcin Tuszkiewicz przyznał w "Horyzontach WP", że są inwestorzy pokroju Elona Muska, którzy są skłonni poświęcać pieniądze, żeby zrealizować tę wizję. Odniósł się też do czerwcowego debiutu firmy multimiliardera, SpaceX, na amerykańskiej giełdzie.
Zdobył 75 mld dolarów z rynku przy stałej cenie akcji. Zrobił dobrze nie zwiększając ceny emisyjnej akcji mimo popytu. Zamiast tego utrzymali ceny emisji - przyznał Tuszkiewicz.
"Duże zapotrzebowanie na bycie w branży kosmicznej"
Jego zdaniem miesiąc po giełdowym debiucie SpaceX branża kosmiczna pozostaje w sferze gorącego zainteresowania inwestorów. - To, jak duże jest zapotrzebowanie na bycie w branży kosmicznej pokazuje późniejsza emisja długu przez SpaceX na 25 mld dolarów - przyznał inwestor.
Zwrócił uwagę, że w tym czasie nie próżnowali inni giganci technologiczni. - W tym czasie Google (konkretnie jego spółka-matka Alphabet) wyemitował akcje za 85 mld dol. Zastanawiam się, skąd ludzie mają na to pieniądze. Kiedyś ludzie mówili o milionach dolarów, teraz o miliardach. To niestety pokazuje, jak pieniądze tracą na wartości - podsumował analityk finansowy.
Źródło: WP Horyzonty
Dziennikarz i wydawca money.pl od listopada 2024 roku. Wcześniej redaktor wiadomości serwisu radiozet.pl. Zaczynał od mediów akademickich i prasy lokalnej. Politolog z wykształcenia, dziennikarz z pasji, w meandrach świata ekonomii z wyboru. Szczególnie bliskie są mi sprawy społeczne.