Źródło wideo: © money.pl
Tomasz Setta

"Ogryzek zamiast rozwiązań". Rząd kontra najem krótkoterminowy

Rząd obiecywał skuteczną walkę z najmem krótkoterminowym tam, gdzie taka działalność uprzykrza życie zwykłym mieszkańcom. Na zapowiedziach się skończyło, bo do Sejmu trafi bardzo mocno okrojony projekt. I trudno znaleźć wyjaśnienie, dlaczego tak się stało - komentuje Tomasz Setta, dziennikarz money.pl.

Prace nad uregulowaniem tzw. najmu krótkoterminowego trwały w Ministerstwie Sportu i Turystyki od miesięcy. Wiele wskazywało na to, że przepisy nie ograniczą się tylko do wprowadzenia ewidencji miejsc, które przyjmują turystów. W planach były również dwa realne narzędzia do zarządzania tym zjawiskiem. Po pierwsze, samorządy miały zyskać prawo do tworzenia specjalnych stref wolnych od najmu. Z drugiej strony, mieszkańcy budynków mogliby samodzielnie decydować, czy chcą mieć za ścianą regularny hotel.

Z planów nic nie wyszło. Na początku tego tygodnia rząd zgodził się na odchudzoną wersję przepisów. W projekcie pozostała przede wszystkim ewidencja, bez żadnych dodatkowych uprawnień dla samorządów czy mieszkańców. Taka decyzja Rady Ministrów spotkała się z głośnym protestem jednego z koalicjantów, Polski2050. Szefowa tego ugrupowania Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz złożyła w tej sprawie zdanie odrębne. Wątpliwości zgłasza też Lewica, co stawia pod dużym znakiem zapytania to, czy ustawę uda się w ogóle przegłosować w parlamencie. Projektu w takim kształcie broni z kolei Ministerstwo Sportu i Turystyki, które twierdzi, że nowe regulacje w pełni zabezpieczą interesy mieszkańców. Nie tłumaczy jednak, w jaki sposób.

Decyzja rządu może zaskakiwać z kilku powodów. Po pierwsze, zwiększenie uprawnień po stronie mieszkańców i samorządów było "bezkosztowe". Na rozwiązanie tego ważnego społecznego problemu państwo nie musi wydawać ani złotówki, rząd nie może więc zasłaniać się słabą kondycją budżetu państwa. Po drugie, wolność właścicieli mieszkań, którzy chcą oferować najem krótkoterminowy, jest ograniczona wolnością innych mieszkańców tego samego budynku. Dziś mieszkańcy wspólnot są w praktyce pozbawieni swoich podstawowych praw.

Wreszcie, po trzecie, wsłuchując się w przedstawicieli Ministerstwa Sportu trudno oprzeć się wrażeniu, że ich argumentacja brzmi niemal tak samo jak stanowiska reprezentantów branży turystycznej czy hotelarskiej, w tym światowych gigantów pośredniczących w oferowaniu noclegów w prywatnych domach i mieszkaniach.

Więcej wideo
Jak w kasynie. Ostrzega przed ekstremalnymi inwestycjamiJak w kasynie. Ostrzega przed ekstremalnymi inwestycjami
Afera Zondacrypto. W PiS przypominają słowa prezesaAfera Zondacrypto. W PiS przypominają słowa prezesa
Zatrzymanie Piesiewicza pokazuje duży problem PKOL-u. Jest jedno rozwiązanieZatrzymanie Piesiewicza pokazuje duży problem PKOL-u. Jest jedno rozwiązanie
Rozwój Plus kolejnym "rzecznikiem najbogatszych"? Schreiber odpowiadaRozwój Plus kolejnym "rzecznikiem najbogatszych"? Schreiber odpowiada
Pomysł PiS na imigrantów z Ukrainy. Rozwój Plus: nie podpisujemy sięPomysł PiS na imigrantów z Ukrainy. Rozwój Plus: nie podpisujemy się
Polacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzegaPolacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzega
Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"
Wybrane dla Ciebie