Źródło wideo: © money.pl
Udostępnij
Ceny paliw drastycznie rosną. CPN wróci? Jest odpowiedź ministra
Po rządkowym pakiecie CPN nie ma już śladu, a na stacjach paliw Polacy zobaczyli już ceny zaczynające się od cyfry "7". Jak długo tak będzie?
- To wszystko będzie zależało od tego, co dzieje się, na rynkach i miejmy nadzieję, że jak najkrócej - powiedział w programie "Tłit" Miłosz Motyka, minister energii. - Obecnie działania musiałyby być podjęte przez resort finansów, cały rząd, mogę powiedzieć, że analizujemy tę sytuację, widzimy ceny hurtowe ceny. To co stało się kilka miesięcy temu miało charakter permanentnego konfliktu wojennego. Dziś Donald Trump konflikt eskaluje i przyglądamy się temu. Powrót do działać eskalacyjnych i deeskalacyjnych już wcześniej był widoczny. Wprowadzając pakiet CPN szykowaliśmy się na jeszcze wyższe ceny. Dziś mamy ceny sięgające nieco ponad 7 zł. Te kilka miesięcy temu bez pakietu CPN ceny sięgnęłyby 10 zł za litr. Podaż surowca wówczas też była dużo trudniejsza. To wynikało także z tego, że część państw odbudowywała wtedy swoje zapasy strategiczne, które były potrzebne w chwili największego kryzysu. Dziś sytuacja jest nieco inna i nie podejmujemy decyzji wraz z resortem finansów. Liczymy, że sytuacja w najbliższym czasie się unormuje. Mamy narzędzia i możliwości, ale decyzje trzeba podejmować odpowiedzialnie i musi ona być podjęta na określony czas, być może rynek sam pozytywnie zweryfikuje to co się dzieje. Opozycja mówiła, że pakiet CPN nic nie da, my mówimy, że te działania nie mogą być chwilowe, one mają wpływ na budżet i muszą być podejmowane adekwatnie do środków - dodał minister.
Paweł Pawłowski
Źródło artykułu:
M
money.pl