Budżet 2022 "na sterydach". Eksperci komentują

Przyjęty we wtorek budżet na 2022 rok jest pod dużym wpływem dochodów podatkowych w ostatnich miesiącach, które okazały się wyższe od planowanych. Eksperci ostrzegają jednak, że w tym i przyszłym roku budżet jest "na sterydach". Ponadto dług będący poza kontrolą parlamentu dynamicznie rośnie.

Mateusz Morawiecki Przec�aw, 26.09.2021. Premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z mieszka�cami w ramach programu Polski �ad, 24 bm. w Przec�awiu. Premier przebywa z wizyt� na Podkarpaciu. (mr) PAP/Darek Delmanowicz

Darek Delmanowiczpodkarpacie, polityka, Polski �ad, premier, spotkanie, wizytaRada ministrów przyjęła we wtorek projekt budżetu na 2022 rok
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz

We wtorek rząd przyjął projekt budżetu na 2022 rok, który teraz trafi do Sejmu. W porównaniu z projektem budżetu z sierpnia, zarówno dochody, jak i wydatki będą wyższe. Dochody wyniosą nieco ponad 481 mld zł, a wydatki - nieco ponad 512 mld zł (podczas gdy w projekcie miesiąc temu zakładano odpowiednio: nieco ponad 475 mld zł oraz 505 mld zł).

- Przyjęty dziś budżet na przyszły rok jest pod dużym wpływem dochodów podatkowych z ostatnich miesięcy. Dochody podatkowe w tym roku są większe, niż zakładano. I za tym automatycznie idzie prognoza wzrostu dochodów również w przyszłym roku – mówi money.pl Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Budżet 2022. Jarosław Gowin: "Ogromny dług publiczny jest ukrywany"

Z kolei deficyt budżetowy - czyli różnica między dochodami, a wydatkami - ma wynieść w przyszłym roku 30,9 mld zł na minusie. To mniej niż w tym roku, kiedy najpierw zakładano dziurę budżetową na poziomie ponad 80 mld zł, a ostatnio okazało się że będzie ona jednak około dwa razy mniejsza.

Mniejszy deficyt budżetowy w przyszłym roku powinien cieszyć. Problem w tym, że mówi on niewiele o prawdziwym stanie finansów publicznych.

- Sam wynik budżetu państwa i 30 mld deficytu to jest nic nieznaczący wskaźnik i rząd może w zasadzie dowolnie ustalać tę wielkość. Jest to bowiem tylko fragment finansów publicznych – mówi money.pl Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Dlaczego? Otóż wielomiliardowe wydatki na walkę ze skutkami pandemii z funduszu przeciwdziałania COVID-19 w BGK oraz tarcze antykryzysowe PFR nie są w żaden sposób ujęte w budżecie. W tym samym czasie, gdy puchnie nadwyżka budżetowa, rozkręca się emisja długu.

Dług publiczny w 2022. Resort podał prognozy

Aby sfinansować wydatki, które nie mają pokrycia w dochodach, rząd musi się zadłużać. To, jak zadłuża się polski rząd (a raczej jak zadłuża obywateli) najlepiej widać w statystykach dotyczących długu liczonych według tzw. metodologii unijnej, które uwzględniają wszystkie wydatki, w tym również na walkę ze skutkami pandemii.

We wtorek podczas konferencji prasowej minister finansów poinformował, że w 2022 roku deficyt sektora finansów publicznych liczony według metodologii unijnej ma wynieść 2,8 proc. PKB, natomiast dług sektora finansów publicznych - 56,6 proc. PKB.

Dług w relacji do PKB będzie zatem większy, niż rząd prognozował miesiąc temu - wtedy ustalił tę proporcję na 55,5 proc. PKB. Trzeba zauważyć, że Polska wypada pod wym względem znacznie lepiej niż wiele państw Unii Europejskiej. Jednak jest kilka kwestii, które mogą niepokoić.

- Rząd po przyjęciu budżetu może w każdej chwili zwiększyć wydatki nieujęte w budżecie i zmieniać wskaźniki długu i deficytu liczone według metodologii europejskiej. Moim zdaniem nie wiemy, jaki jest stan finansów publicznych – mówi Sławomir Dudek i zaznacza, że metodologia europejska inaczej ujmuje statystyki, a my nie znamy szczegółów i nie możemy rozliczyć wydatków.

Ostro na temat długu mówił ostatnio money.pl Jarosław Gowin. - Ogromny dług publiczny jest ukrywany przez rząd metodą kreatywnej księgowości, przede wszystkim jest przesuwany do Banku Gospodarstwa Krajowego - oceniał Gowin.

Budżet na sterydach

Z kolei Sławomir dudek podkreśla, że we wstępnej wersji budżetu z sierpnia znalazło się założenie, ze na koniec 2022 roku już 350 mld zł długu ma być poza kontrolą parlamentu. To oznacza, że co czwarta złotówka długu będzie poza kontrolą społeczną.

- Najgorsze, że dług poza kontrolą parlamentu bardzo dynamicznie rośnie. W tym i w przyszłym roku ma przyrosnąć o prawie 150 mld zł. Natomiast dług krajowy, pod kontrolą parlamentu, ma przyrosnąć w ciągu tych dwóch lat o 50 mld zł. Rząd zadłuża się zatem trzy razy szybciej poza kontrolą parlamentarną, poza kontrolą NIK, czyli w raju wydatkowym premiera, gdzie może on w zasadzie jednoosobowo decydować o wszystkim - ocenia główny ekonomista FOR.

Zwraca też uwagę, że co obecnie sytuacja makroekonomiczna jest dobra. Do tego mamy wysoką inflację. Oznacza to, że w tym i przyszłym roku mamy "budżet na sterydach" - na bardzo dobrej koniunkturze i do tego napędzany wzrostem cen, który jest korzystny dla budżetu.

Pytanie , co stanie się w latach kolejnych, w 2023 w 2024 roku, kiedy wzrost ma być słabszy. Wiele rządów pokazuje strategię średnioterminową, jak będą wyglądały finanse publiczne w nieco dłuższym horyzoncie czasowym. Polski rząd tego nie robi.

Wybrane dla Ciebie
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem