Decyzję opublikowano w piątek w hiszpańskim dzienniku urzędowym. O przedłużenie pracy obu reaktorów do 8 czerwca 2030 r. wystąpił operator obiektu, spółka Centrales Nucleares Almaraz-Trillo (CNAT). Wcześniejsze zgody obowiązywały do 1 listopada 2027 r. dla jednego reaktora i do 31 października 2028 r. dla drugiego. Obiekt znajduje się około 200 kilometrów na południowy zachód od Madrytu, kilkadziesiąt km od granicy z Portugalią.
Hiszpania. Reaktory atomowe w Almaraz posłużą dłużej
W raporcie ws. bezpieczeństwa obiektu zaznaczono, że wydłużenie pracy elektrowni nie będzie się wiązało "z kosztami dla obywateli". Wcześniej rząd w Madrycie zaplanował wyłączenie pięciu elektrowni atomowych do 2035 r., poczynając właśnie od reaktorów w Almaraz. Ministerstwo ds. transformacji ekologicznej przekazało jednak, że przedłużenie pracy tej siłowni nie zmienia pozostałych elementów harmonogramu ani daty końca działania całego sektora energetyki jądrowej w kraju.
Porozumienie koalicji rządowej i lewicowych partii Podemos oraz Sumar zakłada, że w 2035 r. nie będzie pracował żaden z siedmiu reaktorów w Hiszpanii.
WIDEOJak sfinansujemy drugi atom? Wiceprezes PFR: model będzie inny
Agencja EFE, powołując się na źródła w resorcie transformacji ekologicznej Hiszpanii, podała, że decyzję ws. Almaraz podjęto "z uwzględnieniem nadzwyczajnych okoliczności wynikających z konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz trwającej wojny w Ukrainie". Według tych samych źródeł sytuacja na międzynarodowym rynku energii pozostaje nieprzewidywalna, a ceny paliw kopalnych są wysokie i zmienne.
Almaraz, dysponująca dwoma reaktorami o łącznej mocy ponad 2 GW, jest jednym z filarów hiszpańskiej energetyki. Elektrownia wytwarza rocznie ok. 15 TWh energii i według operatora pokrywa ok. 7 proc. zapotrzebowania kraju na prąd.
Reuters przypomniał, że awaria zasilania na Półwyspie Iberyjskim w kwietniu 2025 r. ożywiła w kraju debatę o energetyce jądrowej. Jednak piątkowy dokument nie odnosi się do tego wątku. Wynika z niego też, że przedłużenie pracy Almaraz ograniczyłoby rozwój OZE o 1,4 proc. wobec obecnych planów klimatycznych, a produkcja energii z gazu ziemnego powinna spaść o 7 proc.