Coraz więcej Filipińczyków. Są wśród najchętniej zatrudnianych obcokrajowców w Polsce

W Polsce znalazły zatrudnienie tysiące pracowników z Filipin. Pracodawcy cenią fakt, że nie szukają pracy dorywczej, ale szukają zajęcia na lata.

W Polsce pracuje prawie 8 tysięcy Filipińczyków.W Polsce pracuje prawie 8 tysięcy Filipińczyków.
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | Guilherme Cunha
Konrad Bagiński

Filipińczycy są jedną z największych grup zagranicznych pracowników w Polsce. Na pierwszym miejscu są oczywiście Ukraińcy. Według danych ministerstwa pracy w całym 2020 roku pozwolenie na pracę miało w Polsce prawie 296,5 tys. naszych wschodnich sąsiadów. Drugą z kolei pod względem liczebności stanowili Białorusini – pracowało ich w Polsce 28,5 tysiąca.

Na kolejnych miejscach są obywatele Indii (8,8 tysiąca) i niecałe 8,2 tysiąca Gruzinów. Tuż za nimi plasują się pracownicy z Filipin – w 2020 roku pozwolenie na pracę uzyskało 7557 osób z tego kraju.

Pracownicy z Ukrainy chcą wrócić do Polski. Tylko czekają

- Obecnie ważne zezwolenia na pobyt w Polsce posiada prawie 1,7 tys. obywateli Filipin. W zdecydowanej większości posiadają oni zezwolenia na pobyt czasowy (maksymalnie do 3 lat) – blisko 1,5 tys. osób – informuje money.pl Jakub Dudziak, rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Zastrzega, że powyższe dane nie obejmują osób przebywających w Polsce tymczasowo na podstawie wiz.

Najpopularniejszym regionem wśród Filipińczyków osiedlających się w Polsce jest województwo mazowieckie (34 proc. osób). Przeważają osoby młode, w przedziale wiekowym 20-39 lat (1,1 tys. osób). W podziale na płeć zauważalna jest równowaga – 51 proc. stanowią mężczyźni, a 49 proc. kobiety.

Skąd tak duży popyt na pracowników z Filipin?

Olbrzymią i cenioną zaletą pracowników z tego kraju jest wiązanie się z jednym pracodawcą na długi czas. A to odróżnia Filipińczyków od pracowników na przykład z Ukrainy czy Białorusi. Na dodatek Ukraina wprowadziła 2-3 miesięczny tryb bezwizowy. Taki system jest dla wielu pracodawców nie do przeskoczenia.

- Średni kontrakt Filipińczyka to rok z przedłużeniem na kolejne 3 lata, a oznacza stałego pracownika na lata. Zarówno my jak i nasi pracownicy jesteśmy zainteresowani jak najdłuższą współpracą. Po 5 latach pracy w Polsce mają możliwość otrzymania stałego pobytu. Staramy sobie pomóc w tym żeby te 5 lat przejść razem – mówi w rozmowie z money.pl Kacper Marzęcki, który sprowadza do Polski pracowników m.in. z Filipin.

Dodaje, że pracownicy z Filipin deklarują chęć zatrudnienia na czas nieokreślony formalnymi widełkami. Zatrudnienie pracownika na precyzyjnie określonym stanowisku wiąże się z jego szczegółowym przeszkoleniem w danej dziedzinie. Tutaj wchodzi prosta matematyka: przeszkolenie jednego Filipińczyka to jednorazowa inwestycja, natomiast przeszkolenie w tym samym okresie kilku Ukraińców czy Białorusinów wiąże się z dużymi kosztami i stratą czasu.

- Trzeba zauważyć że niska rotacja i długotrwała pracy naszych pracowników na tym samym stanowisku pozwala im doskonalić umiejętności, przez co wydajność naszego personelu bezustannie rośnie – mówi Marzęcki.

Przypomina, że Filipińczycy nie zabierają pracy Polakom.

– Brakuje rodaków na stanowiskach produkcyjnych, często wybieramy pracę na terenie UE, gdzie za takie same czynności pieniędzy jest realnie więcej – dokładnie to samo robią Filipińczycy – mówi Marzęcki.

Ile zarabiają Filipińczycy w Polsce?

Dla Filipińczyków praca w Polsce jest mniej opłacalna pod względem zarobków niż w rozwiniętych krajach Azji – na przykład Japonii. Z drugiej jednak strony pracodawcy w Polsce zapewniają im mieszkanie i transport do pracy. Pracownicy z Filipin zarabiają około 4 tysięcy netto miesięcznie. Koszty żywności i innych niezbędnych do życia rzeczy są w Polsce również niższe, niż w innych krajach.

- Filipińczycy obierają Polskę zamiast Azji przede wszystkim dlatego, że tu maja więcej perspektyw. Mogą i chcą nie tylko tu zarabiać, ale też budować swoją przyszłość – mówi Marzęcki.

Pracownicy z Filipin są cenieni z powodu zdolności manualnych, świetnie obsługują maszyny produkcyjne, pracują w szwalniach, przy produkcji żywności. Świetnie radzą sobie wszędzie tam, gdzie potrzebna jest precyzja, sumienność i jakość. Pracę w Polsce znajdują też specjaliści – spawacze TIG oraz na przykład elektrycy.

Marzęcki tłumaczy, że Filipińczycy doświadczenie zbierają w swoim kraju, w Japonii, Korei, Chinach, Tajwanie, Dubaju, Singapurze, Kuwejcie, Katarze, Arabii Saudyjskiej. Często migrują i nie mają problemu ze zmianami środowiska.

Dodaje, że Filipińczycy to urodzeni optymiści.

- Uprzejmi, grzeczni, sympatyczni, czyli tacy ludzie z którymi przebywanie nie stanowi problemu. Zawsze jak odwiedzamy naszych pracowników, to częstują jedzeniem - są bardzo gościnni. Większość Filipińczyków to katolicy, dzięki temu ta różnica kulturowa jest też łatwiejsza do pokonania – mówi Marzęcki.

Bariera językowa również z czasem znika. Marzęcki twierdzi, że po 8-12 miesiącach co najmniej dwóch na dziesięciu ludzi zaczyna komunikować się po polsku.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów