Ceny gazu wystrzelą? Energetycy kreślą scenariusz
Holenderska spółka NV Nederlandse Gasunie ocenia, że w krótkim terminie Europie nie grożą braki gazu, ale trzeba się liczyć z ryzykiem "nieoczekiwanych zdarzeń", takich jak blokada Cieśniny Ormuz. Mogą one podnieść koszty uzupełniania magazynów w Europie.
Państwowa spółka energetyczna Gasunie zwraca uwagę, że potencjalne zakłócenia, wynikające z blokady Cieśniny Ormuz mogłyby szybko odbić się na europejskich cenach energii. Według spółki to newralgiczny szlak dla dostaw gazu ziemnego LNG, a jego utrudnienie zwiększyłoby rachunek za odbudowę zapasów przed kolejnym sezonem grzewczym.
Ceny gazu wystrzelą? Europa odnawia zapasy
Spółka, na którą powołuje się w depeszy Polska Agencja Prasowa, podkreśla, że obecnie do Europy, w tym do Holandii, gaz nadal napływa różnymi kanałami. LNG jest transportowane statkami, m.in. z USA i Bliskiego Wschodu, a także rurociągami z Norwegii. Dodatkowym źródłem jest ograniczona produkcja krajowa. Taki miks ma stabilizować krótkoterminową sytuację podaży.
Gasunie wiąże ostatni spadek poziomu zapasów z większym zużyciem podczas zimowej pogody oraz większym wykorzystaniem gazu w elektroenergetyce przy słabszej generacji z wiatru i słońca. W rezultacie rezerwy kurczą się szybciej, co czyni koszty ich odbudowy bardziej wrażliwymi na wstrząsy rynkowe.
Możliwa blokada Cieśniny Ormuz. Co z cenami LNG? Ekspert: rynki wykorzystują sytuację
Jak informuje holenderski nadawca publiczny NOS, powołując się na dane europejskiej platformy AGSI, Holandia ma jedne z niższych w Europie zapasów magazynowych gazu, na poziomie 10,6 proc., podczas gdy średnia dla kontynentu wynosi ok. 30 proc.
Źródło: PAP