Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

Ceny mieszkań. Za dwa lata średnio powyżej 10 tys. zł za mkw.

48
Podziel się:

Ceny mieszkań rosną jak szalone, ale to nie koniec drożyzny na rynku nieruchomości. Zdaniem ekspertów już za dwa lata w siedmiu największych miastach Polski średnia cena za mkw. będzie przekraczała kwotę 10 tys. zł. Ci sami eksperci zauważają, że szykuje się jednak spowolnienie tych wzrostów.

Rynek nieruchomości. Ceny mieszkań ciągle w górę, ale szykuje się spowolnienie wzrostów
Rynek nieruchomości. Ceny mieszkań ciągle w górę, ale szykuje się spowolnienie wzrostów (East News)
bEJWNled

Co prawda ceny mieszkań niejednego już przyprawiają o zawrót głowy, jednak to nie koniec wzrostów. Zdaniem analityków Credit Agricole Bank Polska ceny nowych mieszkań w siedmiu największych miastach Polski w ciągu najbliższych dwóch lat będą przekraczały średnio 10 tys. zł za mkw.

Niemniej eksperci zauważają, że szykuje się spowolnienie wzrostu cen. Jak wskazali w raporcie: "w ostatnich miesiącach w dyskursie ekonomicznym coraz częściej poruszana jest kwestia szybkiego wzrostu cen nieruchomości. Zgodnie z danymi NBP, dynamika cen transakcyjnych na rynku pierwotnym kształtuje się od IV kw. 2018 r. na poziomie ok. 10 proc. rok do roku i jest najwyższa od 2008 r."

bEJWNlef

Jak prognozują ekonomiści CABP (opierając się o dane NBP), tempo wzrostu cen mieszkań na rynku pierwotnym dla siedmiu największych miast w Polsce (Gdańsk, Gdynia, Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) obniży się do 8,4 proc. rok do roku w 2020 r. i w kolejnych latach będzie spadać, osiągając poziom 5 proc. w 2023 r. Oznacza to, że przeciętna cena transakcyjna we wspomnianych miastach zwiększy się z 8,2 tys. zł do 10,7 tys. za mkw.

Zobacz także: Obejrzyj: Ceny nieruchomości. Ekspert ma fatalne wieści

Eksperci zaznaczają, że - w kontekście wzrostu cen mieszkań - pojawia się jednocześnie wiele wątków. M.in. wpływ tzw. zakupów inwestycyjnych lokali (pod późniejszy wynajem), pogarszający się stosunek cen mieszkań i wynagrodzeń, przez co maleje ich dostępność, nasilające się oczekiwania gospodarstw domowych na dalsze podwyżki, a także obawy o nadmierny wzrost cen podsycany przez zakupy spekulacyjne, mogące doprowadzić do powstania tzw. bańki cenowej.

bEJWNlel

W celu przygotowania prognozy ekonomiści posłużyli się modelem ekonometrycznym, w którym roczna dynamika cen mieszkań uzależniona jest od trzech zmiennych: stopy bezrobocia BAEL, wartości zakupów mieszkań za gotówkę oraz oczekiwań gospodarstw domowych na wzrost cen mieszkań.

"Oczekujemy, że stopa bezrobocia będzie kształtowała się w najbliższych latach w lekkim trendzie wzrostowym (do końca 2021 r. zwiększy się o 0,3 pkt. proc. a do końca 2023 r. o 1 pkt. proc.). (...) W kontekście popytu gotówkowego, zakładamy tylko nieznaczne spowolnienie jego wzrostu. (...) Spójne z założeniem o wolniej rosnącym popycie zarówno ze strony gospodarstw domowych, jak i inwestorów długoterminowych jest przyjęcie założenia, że coraz mniej Polaków będzie oczekiwać, że 'ceny domów nigdy nie spadają'. Przyjęliśmy, że odsetek respondentów zgadzających się z tym stwierdzeniem obniży się do 40 proc. w horyzoncie 2023 r." - czytamy.

"Należy zwrócić uwagę, że jest to prognoza warunkowa, uzależniona od materializacji zarysowanego scenariusza dla zmiennych objaśniających. Oczekiwany dalszy, aczkolwiek wolniejszy, wzrost cen mieszkań będzie wspierany nie tylko przez utrzymujący się popyt, ale również ograniczoną podaż nowych mieszkań związanych z trudnościami deweloperów w pozyskiwaniu nowych gruntów pod inwestycje" - podkreślono w raporcie.

bEJWNlem

Jak dodali eksperci, dostrzegają też ryzyko w górę dla prognozy jeśli oczekiwania gospodarstw domowych na dalszy wzrost cen mieszkań nie zaczną wygasać lub jeśli sytuacja makroekonomiczna okaże się lepsza od oczekiwań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEJWNleG
KOMENTARZE
(48)
abc
2 lata temu
Ludzie nie dajcie się nabrać, że nieruchomości zabezpieczą wasze oszczędności, nic bardziej mylnego. Oni chcą w Was wywołać określone emocje, żeby wam sprzedaż nieruchomości po zawyżonych cenach. Planowana jest wprowadzenie ustawy regulującej rynek wynajmu krótko terminowego, ponieważ była to bardzo duża konkurencja dla Hoteli. Ilość mieszkań na wynajem długoterminowy gwałtownie wzrośnie, a co za tym idzie rentowność z najmu. Jak kupicie teraz to prawdopodobnie nie odrobicie już strat. Lokaty w przyszłości będą lepiej oprocentowane, bo inaczej kapitał ucieknie do innych krajów, tak już się powoli dzieje, dlatego będzie konieczne podniesienie stóp % tak jak to było po kryzysie w 2008. Wstrzymajcie się teraz z zakupami a zobaczycie że ceny spadną. Odwagi, nie dajcie się nabijać w butelkę, tym którzy chcą wyrwać od was ostatni grosz.
Rtv
2 lata temu
Mieszkania wykupują ciągle te same osoby do kolekcji z nadmiaru gotówki
Michor
2 lata temu
Nie może Holecka i jej podobni w Kur..wizji powiedzieć, że mieszkania drożeją ale za to tanieją lokomotywy i statki.
bEJWNleH
Agata.....
2 lata temu
a moze po 20 tys. za metr? Dziś nie jest problemem brak mieszkań, tylko cena nijak mająca się do zarobków przeciętnego Kowalskiego..................... ciekawe ile jest wart mój: dom 170 metrów x 10 000 = 1 700 000? no fakt 40 km pod Warszawą, ale dojazd jest ok.
W-wa
2 lata temu
Niech biedne ludziki nie liczą że mieszkania stanieją, bo ludzi stać na kredyty i kupno apartamentów z tarasami i podziemnymi garażami w dużych miastach gdzie jest robota dobre zarobki i zapłacą za to każde pieniądze jakie zażąda deweloper. Np. w małych miastach za cenę kawalerki w Warszawie można sobie kupić niezły domek jednorodzinny z ogródkiem, ale wolą mieszkać we warsiawie i robić za inteligenta w korposzczurowaniach.
...
Następna strona