Notowania

nieruchomości
17.02.2020 15:28

Ceny mieszkań. Za dwa lata średnio powyżej 10 tys. zł za mkw.

Ceny mieszkań rosną jak szalone, ale to nie koniec drożyzny na rynku nieruchomości. Zdaniem ekspertów już za dwa lata w siedmiu największych miastach Polski średnia cena za mkw. będzie przekraczała kwotę 10 tys. zł. Ci sami eksperci zauważają, że szykuje się jednak spowolnienie tych wzrostów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Rynek nieruchomości. Ceny mieszkań ciągle w górę, ale szykuje się spowolnienie wzrostów

Co prawda ceny mieszkań niejednego już przyprawiają o zawrót głowy, jednak to nie koniec wzrostów. Zdaniem analityków Credit Agricole Bank Polska ceny nowych mieszkań w siedmiu największych miastach Polski w ciągu najbliższych dwóch lat będą przekraczały średnio 10 tys. zł za mkw.

Niemniej eksperci zauważają, że szykuje się spowolnienie wzrostu cen. Jak wskazali w raporcie: "w ostatnich miesiącach w dyskursie ekonomicznym coraz częściej poruszana jest kwestia szybkiego wzrostu cen nieruchomości. Zgodnie z danymi NBP, dynamika cen transakcyjnych na rynku pierwotnym kształtuje się od IV kw. 2018 r. na poziomie ok. 10 proc. rok do roku i jest najwyższa od 2008 r."

Jak prognozują ekonomiści CABP (opierając się o dane NBP), tempo wzrostu cen mieszkań na rynku pierwotnym dla siedmiu największych miast w Polsce (Gdańsk, Gdynia, Łódź, Kraków, Poznań, Warszawa, Wrocław) obniży się do 8,4 proc. rok do roku w 2020 r. i w kolejnych latach będzie spadać, osiągając poziom 5 proc. w 2023 r. Oznacza to, że przeciętna cena transakcyjna we wspomnianych miastach zwiększy się z 8,2 tys. zł do 10,7 tys. za mkw.

Obejrzyj: Ceny nieruchomości. Ekspert ma fatalne wieści

Eksperci zaznaczają, że - w kontekście wzrostu cen mieszkań - pojawia się jednocześnie wiele wątków. M.in. wpływ tzw. zakupów inwestycyjnych lokali (pod późniejszy wynajem), pogarszający się stosunek cen mieszkań i wynagrodzeń, przez co maleje ich dostępność, nasilające się oczekiwania gospodarstw domowych na dalsze podwyżki, a także obawy o nadmierny wzrost cen podsycany przez zakupy spekulacyjne, mogące doprowadzić do powstania tzw. bańki cenowej.

W celu przygotowania prognozy ekonomiści posłużyli się modelem ekonometrycznym, w którym roczna dynamika cen mieszkań uzależniona jest od trzech zmiennych: stopy bezrobocia BAEL, wartości zakupów mieszkań za gotówkę oraz oczekiwań gospodarstw domowych na wzrost cen mieszkań.

"Oczekujemy, że stopa bezrobocia będzie kształtowała się w najbliższych latach w lekkim trendzie wzrostowym (do końca 2021 r. zwiększy się o 0,3 pkt. proc. a do końca 2023 r. o 1 pkt. proc.). (...) W kontekście popytu gotówkowego, zakładamy tylko nieznaczne spowolnienie jego wzrostu. (...) Spójne z założeniem o wolniej rosnącym popycie zarówno ze strony gospodarstw domowych, jak i inwestorów długoterminowych jest przyjęcie założenia, że coraz mniej Polaków będzie oczekiwać, że 'ceny domów nigdy nie spadają'. Przyjęliśmy, że odsetek respondentów zgadzających się z tym stwierdzeniem obniży się do 40 proc. w horyzoncie 2023 r." - czytamy.

"Należy zwrócić uwagę, że jest to prognoza warunkowa, uzależniona od materializacji zarysowanego scenariusza dla zmiennych objaśniających. Oczekiwany dalszy, aczkolwiek wolniejszy, wzrost cen mieszkań będzie wspierany nie tylko przez utrzymujący się popyt, ale również ograniczoną podaż nowych mieszkań związanych z trudnościami deweloperów w pozyskiwaniu nowych gruntów pod inwestycje" - podkreślono w raporcie.

Jak dodali eksperci, dostrzegają też ryzyko w górę dla prognozy jeśli oczekiwania gospodarstw domowych na dalszy wzrost cen mieszkań nie zaczną wygasać lub jeśli sytuacja makroekonomiczna okaże się lepsza od oczekiwań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-02-2020

Nasza-kasa. PlKto zapłacił za ten artykuł? Ludzie kupuje po 5 mieszkan bo licza na Ukraińców. Zakupy przy majnizszych stopach w histori. Wszystko sie kreci... … Czytaj całość

17-02-2020

JohnHa ha ha ha, deweloperzy robia juz w majty. Wiedza ze jak teraz nie sprzedadza to za rok ze strata trudno bedzie sprzedac

17-02-2020

MsEkaperci pare miesięcy temu przywidywali wzrost wartości złotówki i obniżkę kursu funta do 4.20 i co funt 5.12 a dolar prawie 4zł słuchanie tych … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (48)