Ceny paliw na stacjach. Szef MAP: nikt przy nich nie majstruje
- Ceny paliwa są adekwatne do tego, co się dzieje na rynku. Nikt przy tym nie majstruje - powiedział w Radiu ZET szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Wojciech Balczun.
Zdaniem ekspertów, w kolejnym tygodniu średnie ceny paliw na stacjach mogą nieznacznie spadać.
"Zmienność cen na rynku ropy naftowej i europejskim rynku paliw gotowych obserwowana w ostatnim tygodniu pozwoliła na utrzymanie cen hurtowych bez większych zmian. Między innymi dlatego odnotowane na początku lutego podwyżki cen na stacjach nie są kontynuowane" - analizują analitycy Refleksu.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
O ceny paliw był także pytany w Radiu Zet szef resortu aktywów państwowych Wojciech Balczun. Podkreślił, że to co kierowcy widzą na stacjach jest efektem tego, co dzieje się na rynku.
Ceny paliwa są adekwatne do tego, co się dzieje na rynku. Nikt przy tym nie majstruje. One są niskie i myślę, że akceptowalne na poziomie oczekiwań. Nikt nie robi czegoś takiego, żeby wykorzystać cenę paliwa jako narzędzie polityczne do uzyskania jakiegoś efektu wyborczego - stwierdził Balczun.
Minister nawiązał do działań Orlenu za czasów PiS, który tuż przed wyborami, wbrew rynkowi, sztucznie zaniżał ceny. O "cudzie cenowym na Orlenie" zrobiło się głośno po 1 stycznia 2023 r., gdy VAT na paliwa wzrósł z 8 proc. do 23 proc., a cena na stacjach praktycznie nie drgnęła. Stało się tak dlatego, że Orlen dzień wcześniej drastycznie obniżył ceny w hurcie.
Zdaniem ekspertów do 20 lutego kierowcy za benzynę Pb95 mogą zapłacić 5,64 zł/l, a więc mniej o 1 gr na litrze w porównaniu do ceny z mijającego tygodnia. Benzynę Pb98 zatankują za 6,39 zł/l, czyli taniej o 1 gr na litrze, olej napędowy może kosztować 5,88 zł/l i ma być tańszy o 2 gr na litrze. Cena LPG nie powinna się zmienić i może wynieść - 2,72 zł/l.