Chiński eksport gwałtownie hamuje. Wojna uderza w globalny popyt
Jak informuje agencja Reuters, chińska machina eksportowa wyraźnie zwolniła. Konflikt zbrojny w Iranie wywołał wstrząsy na rynkach energii i transportu, co uderzyło w globalny popyt. To poważne wyzwanie dla Pekinu, który opiera swój wzrost na sektorze produkcyjnym.
Z najnowszych danych celnych wynika, że w marcu dynamika chińskiego eksportu drastycznie spadła, osiągając najniższy poziom od pięciu miesięcy. Jak donosi agencja Reuters, wzrost wysyłek zagranicznych wyniósł zaledwie 2,5 proc., co jest wynikiem znacznie poniżej rynkowych oczekiwań. Jednocześnie odnotowano niespodziewanie silny skok importu. Taka kombinacja sprawiła, że marcowa nadwyżka handlowa Państwa Środka okazała się o połowę niższa, niż prognozowali to analitycy.
Główną przyczyną tego spowolnienia jest niestabilność geopolityczna. Konflikt na Bliskim Wschodzie, w szczególności wojna w Iranie, doprowadził do zawirowań na rynkach surowców energetycznych oraz wzrostu kosztów transportu. Dla drugiej co do wielkości gospodarki świata, która w obliczu przedłużającej się stagnacji popytu wewnętrznego polega przede wszystkim na eksporcie, jest to sytuacja wyjątkowo ryzykowna. Początek roku przyniósł co prawda ożywienie napędzane globalnym zapotrzebowaniem na elektronikę związaną ze sztuczną inteligencją, jednak obecne szoki podażowe zaciemniają perspektywy dalszego wzrostu.
W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada
Eksperci o wpływie wojny na rynki
Ekonomiści nie mają wątpliwości, że obecna sytuacja to bezpośrednie pokłosie globalnych niepokojów. Zhiwei Zhang, główny ekonomista w Pinpoint Asset Management, w rozmowie z agencją Reuters wskazał, że spowolnienie eksportu było widoczne we wszystkich głównych kierunkach handlowych. – Myślę, że nadwyżka handlowa Chin skurczy się w tym roku, ponieważ Chiny nie mogą w pełni przenieść wyższych cen energii na zagranicznych konsumentów – ocenił ekspert, tłumacząc mechanizm kurczących się marż w obliczu drogich surowców.
Z kolei Xu Tianchen, starszy ekonomista w Economist Intelligence Unit, zwraca uwagę na dodatkowe czynniki zaburzające obraz sytuacji. Jego zdaniem słabsze dane to również efekt późnych obchodów Księżycowego Nowego Roku, kiedy to fabryki wstrzymały produkcję. Analityk wyjaśnia, że zjawisko to uderzyło przede wszystkim w sektory o niskiej wartości dodanej, takie jak produkcja tekstyliów, zabawek czy mebli, które są silnie uzależnione od pracowników migrujących. Dodatkowym obciążeniem dla statystyk jest wysoka baza z ubiegłego roku, kiedy to chińscy producenci masowo przyspieszali wysyłki, by zdążyć przed nałożeniem amerykańskich ceł.
Paradoksalna przewaga i technologiczna nadzieja
Mimo wyraźnego spowolnienia, część analityków dostrzega w obecnym kryzysie szansę dla chińskiej gospodarki. Chen Bo, starszy badacz w Instytucie Azji Wschodniej na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, prezentuje nieszablonowe spojrzenie na problem kosztów energii. Według niego chińskie towary mogą stać się jeszcze bardziej konkurencyjne na rynkach światowych. Wynika to z faktu, że globalny szok energetyczny silniej winduje ceny w innych państwach niż w samych Chinach. Naukowiec prognozuje, że zjawisko to może przełożyć się na zwiększony popyt na chińskie samochody elektryczne.
Podobnego zdania, jeśli chodzi o odporność chińskiego przemysłu, jest Fred Neumann, główny ekonomista HSBC na Azję. Zauważa on, że decyzja Pekinu z początku lat dwutysięcznych o gromadzeniu strategicznych rezerw surowców teraz procentuje, pomagając łagodzić wpływ rynkowych wstrząsów na ceny producentów. Z kolei Zichun Huang, ekonomistka ds. Chin w Capital Economics, przypomina, że mimo słabszego marca, cały pierwszy kwartał przyniósł najwyższy wzrost eksportu od czterech lat. Jej zdaniem w nadchodzących miesiącach chiński handel zagraniczny utrzyma solidne fundamenty, głównie dzięki niesłabnącemu globalnemu zapotrzebowaniu na półprzewodniki oraz zielone technologie.