"CPN" także w roku wyborczym? "Mechanizm nie do utrzymania"
W przyszłym roku program "CPN" nie będzie mógł być kontynuowany w obecnej formie. Co dalej? - Podejrzewam, że odpowiedź na to pytanie poznamy prawdopodobnie dosyć szybko, bo już za miesiąc - mówi money.pl Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan. Rozmowa odbyła się podczas XV Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie.
Wysokie ceny paliw bardzo wyraźnie podbiły w Polsce inflację. Główny Urząd Statystyczny potwierdził niedawno, że średnie tempo wzrostu cen przyspieszyło do ponad 4 proc. w skali roku. W trwającym październiku eksperci spodziewają się jednak "przyhamowania" inflacji. Prognozowany, słabszy odczyt za ten miesiąc będzie w dużej mierze wynikiem przywrócenia przez rząd programu "Ceny Paliwa Niżej".
Pakiet redukujący podwyżki na stacjach benzynowych będzie obowiązywał do końca roku. Rządzący nie chcą na razie deklarować, jakie kroki podejmą w kolejnych tygodniach, jeśli sytuacja na rynku paliw nadal będzie trudna. Choć nie wykluczają przedłużenia "CPN". Główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka, w rozmowie z money.pl mówi, że nie spodziewa się czwartej odsłony programu.
– W przyszłym roku program "CPN" nie może być kontynuowany w dotychczasowej formie – uważa nasz rozmówca. – Co się wydarzy po grudniu? Odpowiedź na to pytanie poznamy szybko, bo prawdopodobnie w listopadzie – dodaje. Jak tłumaczy, to miesiąc, w którym Narodowy Bank Polski opublikuje najnowsze prognozy dotyczące przyszłej inflacji.
– Ta projekcja będzie na pewno pokazywać różne warianty rozwoju sytuacji, bo w tak szybko zmieniających się okolicznościach trudno postępować inaczej. Będzie to również wyznacznik tego, co zrobi w przyszłości Rada Polityki Pieniężnej – wyjaśnia Mariusz Zielonka. Prognozuje również, jak w jego ocenie może się teraz zmieniać średnie tempo wzrostu cen w Polsce.
– Nasze prognozy pokazują, że do końca tego roku inflacja będzie się utrzymywała w granicach 3,5 proc. w skali roku. To tzw. górna granica odchylenia od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. I to będzie teraz nasza nowa rzeczywistość – tak długo, jak sytuacja na Bliskim Wschodzie się nie ustabilizuje. A nic nie wskazuje na to, że czeka nas uspokojenie – komentuje główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.
Ekspert przestrzega również – podobnie jak pozostali rozmówcy money.pl – że kolejnym dużym ryzykiem dla wzrostów inflacji w najbliższych miesiącach mogą być rosnące ceny żywności. Jak tłumaczy, nasze zakupy spożywcze w aż 20 proc. składają się na przeciętny "koszyk inflacyjny" badany przez Główny Urząd Statystyczny.
– Mieliśmy suszę, która spowodowała duży uszczerbek w plonach. Mieliśmy również bardzo zimną wiosnę. Do tego dochodzą jeszcze wzrosty cen pszenicy na światowych rynkach. To wszystko pokazuje, że czynnik, który dotąd "ciągnął" inflację w dół (czyli średnie ceny żywności – red.), powoli się wyczerpuje – ocenia Mariusz Zielonka.
Sytuację może pogarszać brak rządowego programu redukującego podwyżki cen paliw. – W takiej sytuacji ceny żywności będą z jednej strony wyższe same w sobie. Ale mogą być również dodatkowo wyższe, jeśli transport tej żywności będzie dużo droższy – mówi główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.
Dziennikarz money.pl. Autor wywiadów i reporter, przez wiele lat związany z radiem TOK FM jako jeden z prowadzących magazyn „EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka”. Laureat Nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka i Nagrody SGH dla dziennikarza gospodarczego roku 2025.