Już nie tylko drogie paliwo. Tutaj ceny też wkrótce przyspieszą

Wysokie ceny paliw i droga energia pozostają największym zagrożeniem dla ścieżki inflacji w Polsce. Taki wniosek płynie z najnowszych danych GUS. Ale na horyzoncie pojawia się jeszcze jedno ryzyko. – To ceny żywności, które w kolejnych miesiącach mogą znacząco przyspieszyć – oceniają ekonomiści w rozmowie z money.pl.

Szef NBP Adam Glapiński i minister finansów Andrzej DomańskiSzef NBP Adam Glapiński i minister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © Adobe, PAP | R. Pietruszka, P. Supernak, T. Warszewski
Tomasz Setta

W zeszłym miesiącu inflacja w Polsce wyraźnie podskoczyła: z 3,4 proc. w skali roku w sierpniu do 4,1 proc. we wrześniu. Ekonomiści spodziewali się przyspieszenia, ale ostateczny wynik okazał się wyższy od wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego. Dwa tygodnie temu GUS prognozował, że tempo wzrostu cen wyniosło we wrześniu równo 4 proc. rok do roku.

Drogie paliwo napędza inflację

– Głównym powodem tego skoku są oczywiście wysokie ceny paliw i surowców energetycznych, co jest konsekwencją trwającej wojny na Bliskim Wschodzie – mówi w rozmowie z money.pl Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Ale, jak zauważa nasza rozmówczyni, w minionym miesiącu GUS odnotował wzrosty cen w porównaniu do sierpnia nie tylko w kategorii "transport". 

Warto zwrócić uwagę, że na trzynaście kategorii towarów i usług branych pod uwagę przez GUS tylko w trzech odnotowano spadek cen miesiąc do miesiąca. To "rekreacja, sport i kultura", "informacja i komunikacja" oraz "higiena osobista, ochrona socjalna oraz pozostałe towary i usługi". W pozostałych dziesięciu kategoriach – poza transportem – te wzrosty w skali miesiąca są może niewielkie, ale mają miejsce, co podnosi nam inflację ogółem – komentuje ekonomistka.

DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ekspertka zwraca też uwagę na różne tendencje dla inflacji w podziale na towary i usługi. – W przypadku cen usług widzimy hamowanie inflacji, która we wrześniu spadła do 5,6 proc. w skali roku z 5,3 proc. obserwowanych w sierpniu – wylicza.

– Z drugiej strony mamy do czynienia z przyspieszeniem inflacji cen towarów. W porównaniu do tego, co działo się miesiąc wcześniej, czyli w sierpniu, widzimy skok z 2,5 proc. w skali roku do 3,6 proc. we wrześniu – dodaje. 

– To znów pokazuje, jaki wpływ na dynamikę cen w całej gospodarce mają wysokie ceny paliw, ponieważ one – mając jedną z najwyższych wag w koszyku CPI (inflacja konsumencka, najczęściej podawana przez media – red.) – podbijają wskaźnik cen towarów właśnie – mówi nam główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Inflacja pozostanie pod kontrolą dzięki CPN?

Nasi rozmówcy podkreślają, że dane o inflacji za wrzesień są interesujące, ale dotyczą przeszłości. Tymczasem w październiku sytuacja na rynku paliw zmieniła się, w związku z przywróceniem pakietu "CPN", który ma ograniczać wzrosty cen na stacjach benzynowych. A to nie pozostanie bez wpływu na dalszą ścieżkę inflacji.

Główny ekonomista banku ING, Rafał Benecki, spodziewa się, że dzięki redukcji podwyżek cen paliw ogólne tempo wzrostu cen powinno pozostać do końca roku "w ryzach", czyli stabilizować się w okolicach 3,5 proc. w skali roku. To górny przedział odchyleń od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 proc.

Nieco mniej optymizmu ma Monika Kurtek. – Sądzę, że w trwającym październiku wskaźnik inflacji wróci poniżej 4 proc., ale nie mam przekonania, że znajdzie się on poniżej górnej granicy odchylenia od celu inflacyjnego, czyli poniżej 3,5 proc. – ocenia ekspertka.

– Ostateczny poziom wzrostu cen w tym miesiącu będzie zależał od dynamiki cen paliw i żywności. Mamy jednak bardzo dużo znaków zapytania. Największym znakiem zapytania pozostają dalsze losy wojny na Bliskim Wschodzie – tłumaczy ekonomistka. – To powoduje, że Rada Polityki Pieniężnej będzie miała w nadchodzących miesiącach bardzo trudny orzech do zgryzienia – dodaje.

Uważam, że nieco słabsza dynamika cen usług i wprowadzenie "CPN 3.0" – ale też słabsza inflacja bazowa we wrześniu – dają członkom RPP pewną przestrzeń do powstrzymania się od podwyżek stóp procentowych do końca roku. Ale jeśli w nowym roku inflacja wyraźnie przyspieszy, prawdopodobnie nie będą wahać się przed decyzją o podwyżce lub nawet podwyżkach – komentuje w rozmowie z money.pl Monika Kurtek.

Podobnie o potencjalnych działaniach Rady Polityki Pieniężnej mówi również Rafał Benecki. – Oceniamy, że w obecnej sytuacji RPP nie musi się spieszyć z ewentualnym zaostrzeniem polityki pieniężnej. Listopadowa projekcja inflacyjna NBP może jednak rozpocząć dyskusję o ewentualnej potrzebie podwyżek stóp procentowych – podkreśla ekonomista.

Na horyzoncie jest już kolejne ryzyko

Nasi rozmówcy zgodnie podkreślają, że – poza wysokimi cenami paliw – czynnikami ryzyka dla ścieżki inflacji w Polsce mogą być niedługo również ceny żywności.

– Wzrosty tych cen prawdopodobnie będą przyspieszać w kolejnych miesiącach. Pytanie tylko, w jakim tempie będzie się to działo. Niemniej, poza drogą energią, to właśnie potencjalny wzrost cen żywności może być drugim dużym zagrożeniem dla inflacji obserwowanej w Polsce – mówi ekonomistka Banku Pocztowego. 

Rafał Benecki tłumaczy, że spodziewane w tej kategorii wzrosty cen również będą konsekwencją przedłużającej się wojny Stanów Zjednoczonych z Iranem. – Mamy przede wszystkim drogi gaz, którego ceny poszły mocno w górę przed zimą. Dodatkowo, mamy również problemy z podażą tego paliwa. Wszystko to wpływa na ceny nawozów, w związku z tym istnieje ryzyko, że to rosnące koszty przełożą się w przyszłości na wyższe ceny produktów spożywczych w sklepach – wyjaśnia ekspert. 

Do tej pory inflacja cen żywności utrzymywała się na niskim poziomie, co pozwalało w całej Europie i w naszym regionie mitygować zagrożenia dla ogólnego tempa wzrostu cen związane z drogim paliwem. Obawiam się jednak, że tego niskiego tempa nie uda się dłużej utrzymać – podkreśla w rozmowie z money.pl.

Monika Kurtek dorzuca jeszcze jedną kategorię kosztów, która może zaważyć na przyszłych odczytach inflacji i decyzjach Rady Polityki Pieniężnej.

– Nie wiemy również, jak od nowego roku zmienią się taryfy na energię elektryczną czy gaz dla gospodarstw domowych i firm. W obliczu tego, co dzieje się z kosztami energii na światowych rynkach, pozostawienie ich bez zmian wydaje się dzisiaj mało prawdopodobne – mówi nam ekonomistka.

Wybrane dla Ciebie