Daniel Obajtek: "Przeciętny Polak widzi, że jest na mnie zlecenie"

- Potrzebne nam własne media, własna kanały informacyjne i do tego jest nam potrzebna Polska Press. Nie mam zamiaru kreować, co kto ma pisać – zapewnił Daniel Obajtek pytany o zakup przez Orlen Polska Press. W wywiadzie mówił też o swoim majątku i wsparciu, jakie od lat dostaje od Jarosława Kaczyńskiego.

Daniel Obajtek udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej"Daniel Obajtek udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej"
Źródło zdjęć: © Getty Images
Martyna Kośka

Prezes Orlenu Daniel Obajtek udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej". Przekonywał, że wszystkie sensacje na temat jego kariery, zarobków oraz zatrudnienia rodziny w spółkach powiązanych z Orlenem są nieprawdą, a on sam ma wrażenie, że wydano na niego "zlecenie" i stąd taka mnogość publikacji, którego go dotyczą.

- Przeciętny Polak, nawet nie zwolennik PiS, czytając wiecznie to samo, widzi, że to zlecenie – mówił Obajtek.

Zapewnił, że decyzje o kierowaniu pozwów przeciwko mediom, które piszą nieprawdziwe, jego zdaniem, treści, podejmuje jego prawnik, bo on sam koncentruje się na kierowaniu Orlenem.

Obajtek kwestionuje decyzję sądu. Ekspert: "droga do anarchii"

Nerwowa reakcja na pytanie o nieruchomości

Obajtek odniósł się do kwestii swoich licznych nieruchomości, ale już na pierwsze pytanie na ten temat ("Ile ma pan nieruchomości?") zareagował nerwowa reakcją:

"No widzi pan, następne kłamstwa!". Na zdziwienie dziennikarza, gdzie w pozbawionym wartościowania pytania było kłamstwo, szef Orlenu odpowiedział pytaniem na pytanie, a więc co dziennikarz rozumie przez słowo "nieruchomość". Gdy panowie ustalili już zakres pytania, Obajtek przekonywał, że na 38 nieruchomości, o których mówią media, część to działki, które scalone są w jedną wspólną nieruchomość. 

- Zachowałem się jak człowiek – skomentował tamtą sytuację.

"Aktywność Orlenu w Polska Press jest w mocy"

Obajtek powiedział, że w trudnych sytuacjach mógł liczyć na Jarosława Kaczyńskiego, który wspierał go jeszcze w czasach, gdy był wójtem.

- Wspiera (nadal – red), bo wie, że prowadzę ważne projekty, od realizacji których zależy dalszy rozwój Orlenu, polskiej gospodarki i bezpieczeństwo energetyczne kraju. Co niektórzy liczyli, że mnie wymiotą w ciągu pięciu dni, ale to się nie uda – powiedział prezes Orlenu.

- Potrzebne nam własne media, własna kanały informacyjne i do tego jest nam potrzebna Polska Press. Nie mam zamiaru kreować, co kto ma pisać – powiedział i zapewnił, że "szanuje prawo prasowe" i nie będzie ustalał linii politycznej dziennikarzy.

Rozmowa dotyczyła również tematów związanych z główną działalnością Orlenu, a więc energetyką. Obajtek nie chciał z nazwiska wskazywać osób, które odpowiedzialne są za fasko inwestycji w blok C w Ostrołęce.

- Wyliczenia trwają, a odpowiedź jest bardziej złożona, niż się krytykom wydaje. Proszę pamiętać, że polityka klimatyczna Unii Europejskiej bardzo się w ostatnim czasie zmieniła – powiedział.

Nie zgodził się z zarzutem prowadzącego rozmowę, że odpowiedzialność powinien ponieść minister Krzysztof Tchórzewski. "Ja tak nie uważam" – powiedział.

Wybrane dla Ciebie