Dwie kandydatki na stanowisko ministra funduszy. Tusk zabrał głos

Donald Tusk ma już dwie kandydatki na stanowisko ministra funduszy po tym, jak w czwartek o odejściu z rządu poinformowała dotychczasowa minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Nazwisk kandydatek na razie premier, który jest w Indiach, nie ujawnia.

Premier Donald Tusk i ministra Katarzyna Pełczyńska-NałęczPremier Donald Tusk i ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Źródło zdjęć: © EastNews | Filip Naumienko/REPORTER
Malwina Gadawa

Tusk ma dwie kandydatki. Nazwisko poda dopiero po powrocie

"Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - napisała. Dodała również, że "partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił". Chodzi o Szymona Hołownię, wicemarszałka Sejmu, wcześniejszego lidera partii.

Premier Donald Tusk został zapytany w piątek na briefingu w Indiach – gdzie przebywa z oficjalną wizytą – kto przejmie resort po Pełczyńskiej-Nałęcz.

Mam dwie kandydatury, dwie świetne. Jedna i druga to kobiety, bardzo kompetentne – mówił premier.

Dodał jednak, że nie chce tej kwestii konsultować telefonicznie. – Po powrocie poznacie państwo nazwisko tej wybranki – zapowiedział szef rządu.

Ocenił też, że współpraca z Pełczyńską-Nałęcz "od dłuższego czasu nie była najłatwiejsza".

– Ja staram się wyciągnąć wszystko, co najlepsze z ludzi, wtedy kiedy z nimi pracuję, natomiast mam wrażenie, że jest politycznie bardzo pogubiona. Dzieje się, stało się, ale nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla dalszej pracy koalicji, tak szczerze powiedziawszy – ocenił premier.

Wybrane dla Ciebie