Już trzy razy miał rację. Ekonomista wytypował zwycięzcę mundialu
Niemiecki ekonomista Joachim Klement ponownie wskazał faworyta piłkarskich mistrzostw świata. Jego model, który wcześniej trafnie wytypował zwycięzców turniejów w Brazylii, Rosji i Katarze, tym razem daje największe szanse Holandii - podaje serwis SBS News.
Ekonomista Joachim Klement stworzył swój model w 2014 r., początkowo jako ironiczny komentarz do własnej profesji. Z czasem wyliczenia zaczęto jednak traktować znacznie poważniej, bo model poprawnie wskazał triumfatorów trzech poprzednich mundiali: Niemcy w Brazylii, Francję w Rosji i Argentynę w Katarze - przypomina SBS News.
Przed turniejem w 2026 r. ekonomista stawia na Holandię. Reprezentacja tego kraju nigdy wcześniej nie zdobyła mistrzostwa świata, choć docierała do finałów w 1974, 1978 i 2010 r. W fazie grupowej ma zagrać z Japonią, Szwecją i Tunezją, a pierwszy mecz zaplanowano na 15 czerwca na Dallas Stadium przeciwko Japonii.
"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy
Jakie mecze przewiduje model Klementa
Z wyliczeń Klementa wynika, że Holandia ma przejść przez kolejne rundy po meczach z Marokiem i Kanadą, a następnie pokonać Francję w ćwierćfinale i Hiszpanię w półfinale. Ekonomista zaznacza jednak, że przy drużynach o zbliżonym poziomie coraz większą rolę odgrywa przypadek. W jego ocenie w pojedynczym spotkaniu nawet ok. 50 proc. wyniku może zależeć od szczęścia.
Model wskazuje na finał Holandia - Portugalia, która według tych samych obliczeń jest szóstym faworytem do tytułu. Narzędzie Klementa opiera się na pięciu czynnikach: PKB na mieszkańca w danym kraju, liczbie ludności, temperaturze, punktach w rankingu FIFA oraz przewadze kraju gospodarza. Ekonomista podkreśla, że im mniejsza różnica potencjału między zespołami, tym większy wpływ na wynik ma losowość.
Źródło: sbs.com.au