Gigantyczna kara dla Google. USA odpowiadają UE 

Działanie Brukseli tworzy "poważny klimat niepewności" w relacjach Stanów Zjednoczonych ze Wspólnotą i ryzyko w stosunkach transatlantyckich - ocenił Jamieson Greer, przedstawiciel USA ds. handlu. Dyplomata w ten sposób zareagował na nałożoną przez UE karę na Google wysokości 890 mln euro.

Jamieson Greer Jamieson Greer, reprezentant ds. Handlu Stanów Zjednoczonych
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrew Harnik
Piotr Bera

Greer wydał oświadczenie, w którym napisał: "UE twierdzi zawsze, iż zabiega o stabilność i przewidywalność w naszych relacjach handlowych, ale takie działanie tworzy poważny klimat niepewności dla eksportu amerykańskich dóbr i usług".

Dodał, że dostrzega w postępowaniu Unii "prawdziwe ryzyko dla utrzymania stabilności (w stosunkach) transatlantyckich" - relacjonuje AFP.

O nałożeniu kary Komisja Europejska poinformowała w czwartek, wyjaśniając, że koncern złamał unijne przepisy Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Amerykański gigant zdaniem UE faworyzuje własne usługi w wyszukiwarce Google i ogranicza dostęp do alternatywnych, często tańszych ofert w sklepie Google Play.


WIDEO
Polska przegrywa stawkami. "We Francji i Niemczech płaci się lepiej"


DMA nakłada szczególne obowiązki na duże koncerny technologiczne, które kontrolują popularne platformy i są dla mniejszych firm ważnym kanałem dotarcia do konsumentów. Firmy te muszą unikać na unijnym rynku faworyzowania własnych usług i blokowania dostępu do innych ofert.

Kolejna kara dla Google

Google ma 60 dni na dostosowanie świadczonych usług do unijnego prawa. Jeśli tego nie zrobi, będą firmie groziły kary okresowe w wysokości do 5 proc. światowego obrotu.

W 2025 r. KE ukarała Google za złamanie prawa antymonopolowego karą rzędu 2,95 mld euro, a także Apple - sumą 500 mln euro - za blokowanie ofert konkurencji w jej sklepie. Prezydent USA Donald Trump zagroził wówczas, że podejmie kroki, by nałożyć cła odwetowe na UE za dyskryminacyjne lub nieuczciwe praktyki handlowe.

Wybrane dla Ciebie