Wystrzał na ropie. Amerykanie znów uderzyli z powietrza

Ceny ropy mocno rosną po kolejnym zaostrzeniu konfliktu USA z Iranem. Analitycy ostrzegają, że przy dalszych problemach z żeglugą przez cieśninę Ormuz poziom 100 dol. może stać się realny.

USAAmerykańskie wojska zniszczyły trzy irańskie tankowce
Źródło zdjęć: © GETTY | Jane Tyska, Kevin Dietsch, Spencer Platt
Malwina Gadawa

Baryłka ropy WTI w dostawach na październik jest wyceniana po 92,58 dol. (wzrost o 1,2 proc.). Brent na ICE na listopad jest wyceniana po 97,38 dol. za baryłkę (wzrost o 1,14 proc.).

Ceny ropy idą w górę. Atak USA rozpalił obawy inwestorów

Po miesiącu względnego spokoju 30 sierpnia USA wznowiły działania bojowe przeciw Iranowi. 2 września, siły irańskie zaatakowały obiekty USA w Jordanii, Iraku i Bahrajnie, natomiast następnego dnia - bazy amerykańskie w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W minioną sobotę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że wojska amerykańskie zniszczyły trzy irańskie tankowce.


WIDEO
USA zaatakowały Iran. Trump zagroził kolejnymi atakami. Nagranie

Irańczycy grożą

Według CENTCOM do uderzeń doszło po tym, gdy siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzeliły rakiety balistyczne w kierunku amerykańskiego lotniskowca oraz niszczyciela rakietowego. Oba okręty miały uniknąć trafienia.

Główny negocjator irański, przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, zagroził w niedzielę "szybszymi i mocniejszymi" odpowiedziami na ataki amerykańskie.

"Amerykanie muszą zrozumieć, że czasy proporcjonalnych odpowiedzi się skończyły" – napisał Ghalibaf w oświadczeniu opublikowanym przez media państwowe.

"Każdy atak na interesy i bezpieczeństwo Iranu spotka się z szybszą, silniejszą i bardziej bolesną odpowiedzią" - ostrzegł.

Analitycy wskazują, że ceny ropy wzrosły gwałtownie w zeszłym tygodniu po tym, jak konflikt USA-Iran ponownie się zaostrzył.

Surowiec nadal drożeje, a ropa Brent zyskała w tym roku już prawie 60 proc. Z kolei produkty rafinowane, jak diesel, odnotowały jeszcze większe wzrosty cen z powodu trwającej już 6 miesięcy wojny na Bliskim Wschodzie.

Ropa po 100 dolarów? Analitycy wskazują warunek

- Rynek ponownie wyceniał znaczną część ryzyka związanego z konfliktem USA-Iran, ale nie jest to jeszcze najgorszy scenariusz - powiedział Haris Khurschid, dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.

- Jeśli warunki żeglugi w cieśninie Ormuz pogorszą się jeszcze bardziej lub zaczniemy obserwować długotrwałe zakłócenia w dostawach ropy, wtedy 100 dol. za baryłkę będzie znacznie łatwiejsze do uzasadnienia - dodał.

Sekretarz energii USA Chris Wright zapowiedział tymczasem w programie CNN, że nie będzie żadnej przerwy w obecności amerykańskiej marynarki wojennej w cieśninie Ormuz i że eskorta taka jest niezbędna do utrzymania przepływu ładunków ropy przez Ormuz.

Wright poinformował, że średni przesył ropy przez cieśninę wynosi ponad 9 mln baryłek dziennie, a region Zatoki Perskiej powrócił do 2/3 lub więcej przepływów ropy sprzed wojny na Bliskim Wschodzie.

- Przepuszczamy wiele statków (z ropą), ale oczywiście wymaga to zaangażowania armii USA - powiedział Wright w CNN.

- Irańczycy wciąż sprawiają kłopoty, ale marynarka wojenna USA wygrywa tę bitwę - zapewnił amerykański sekretarz energii.

Utrzymanie przepływu ropy naftowej z Zatoki Perskiej uważa się na rynkach za kluczowe dla zaspokojenia światowego zapotrzebowania na energię i ochrony globalnej gospodarki, która już i tak ucierpiała z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.

Jest to również - zdaniem analityków - ważny problem polityczny dla USA - gdzie prezydent Donald Trump ma na celu uspokojenie obaw amerykańskich wyborców dotyczących rosnących kosztów szeregu dóbr konsumpcyjnych przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie