Finanse Rosjan w kolejnej pułapce. Skutkuje falą niewypłacalności firm
Rosyjski rynek obligacji ma za sobą najtrudniejszy okres od początku wojny. Nawet w rosyjskich oficjalnych media podaje się, że w 2025 roku co najmniej 48 firm ogłosiło niewypłacalność lub restrukturyzację długu i cyfrowych aktywów. Skala bezpośrednich defaultów sięgnęła 15,6 mld rubli.
Rynek długu w Rosji gwałtownie przyspieszył względem poprzednich lat. Według danych przywołanych przez serwis rbc.ru - jedno z nielicznych oficjalnie funkcjonujących w Rosji mediów, które podają rzetelne informacje o gospodarce - w ubiegłym roku na niewypłacalność lub przymusową restrukturyzację zdecydowało się w Rosji co najmniej 48 spółek. Dla porównania w 2024 roku trudności ze spłatą miało 25 firm, w 2023 r. – 27, a w 2022 r. – 32.
Najwięcej problemów to bezpośrednie niewypłacalności. W 2025 r. odnotowano 234 takie przypadki (ok. 85 proc. wszystkich), o wartości 15,6 mld rubli (ok. 720 mln zł). Niewypłacalności techniczne wyniosły łącznie 3,1 mld rubli. To 3,8-krotny wzrost rok do roku. Najczęściej bankrutowały małe i średnie firmy, a średnia wartość defaultu wyniosła 62 mln rubli (2,86 mln zł.)
Eksperci wskazują na koszt refinansowania jako główną przyczynę napięć. Firmy, które pożyczały w latach 2020–2021 przy stawkach 13–15 proc., w latach 2024–2025 musiały odnawiać finansowanie już na poziomie 26–35 proc.
"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Problemy zaczęły pojawiać się już pod koniec 2024 roku. Kosztowne refinansowanie starego zadłużenia i rosnące zaległości w spłacie należności doprowadziły do powstania luk w przepływach pieniężnych - zauważył Dmitrij Aleksandrow, szef działu badań analitycznych w AVI Capital.
Do końca ubiegłego roku rentowności obligacji nieco spadły, ale nadal sięgały 27,5-29 proc. dla tych wysokodochodowych. – Nawet spadek rentowności rynkowej pod koniec roku nie rozwiązał problemu, ponieważ oprocentowanie obligacji wysokodochodowych pozostało wygórowane, a inwestorzy stali się znacznie bardziej selektywni w wyborze kredytobiorców - podkreślił cytowany przez serwis rbc.ru Władimir Czernow, analityk w Freedom Finance Global, firmy z siedzibą w Kazachstanie, świadczącej usługi maklerskie na rynku papierów wartościowych.
Według Czernowa fala niewypłacalności może się utrzymać również w 2026 r. i wzrosnąć o 10–20 proc. względem 2025 r. "z powodu inercji kosztownego refinansowania i pogorszenia wskaźników finansowych kredytobiorców". – Ryzyko przesuwa się z przypadków odosobnionych na systemowe, rośnie prawdopodobieństwo niewypłacalności większych kredytobiorców, a średnia skala problematycznych zadłużeń może z czasem rosnąć - ocenił Czernow.
Źródła: rbc.ru, belsat.eu