"Paliwa na stacjach nie brakuje". Minister zabrał głos ws. dezinformacji
Ministerstwo Energii ostrzegło przed "zorganizowaną akcją dezinformacyjną", która głosi, że Polsce grożą braki paliw i gazu, ceny gwałtownie wzrosną, a obywatele powinni robić zapasy. Głos w sprawie fałszywych informacji zabrał również szef resortu finansów Andrzej Domański.
"Paliwa na stacjach nie brakuje. Rafinerie pracują normalnie. Magazyny pełne, Naftoport gotowy do realizacji zadań na wypadek przerw w dostawach z Bliskiego Wschodu. Jesteśmy gotowi na różne scenariusze" - napisał Andrzej Domański na platformie X.
Minister finansów uderzył przy okazji w oponentów politycznych. "PiS straszy i dezinformuje. Niczego więcej nie potrafią" - napisał Domański.
Polityk zakończył swój wpis słowami: "Przypomnijmy, za rządów PiS cena benzyny przebiła 8 zł, a tuż przed wyborami naruszyli strategiczne rezerwy dla politycznych korzyści".
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
Stanowisko Ministerstwa Energii
Głos ws. dezinformacji rozpowszechnianej w mediach społecznościowych zabrało również Ministerstwo Energii. Resort stwierdził kryzys na Bliskim Wschodzie wywołał w mediach społecznościowych przekazy, które ocenia jako zorganizowaną akcję.
"Jej autorzy próbują przekonać Polaków, że Polsce grożą braki paliw i gazu, ceny gwałtownie wzrosną, a obywatele powinni robić zapasy. To nieprawda - są to fałszywe przekazy obliczone na wywołanie paniki, podczas gdy w rzeczywistości dostawy surowców do Polski nie są zagrożone" - zapewniło ME w komunikacie, dodając, że dostawy przebiegają zgodnie z planem.
Resort wskazał, że Naftoport w Gdańsku działa normalnie i przyjmuje ropę z różnych kierunków. W informacji wymieniono, że surowiec trafia do Polski głównie z Arabii Saudyjskiej, a pozostałe wolumeny pochodzą m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, USA i Nigerii. Europa, jak podało ministerstwo, wykorzystuje trasę omijającą Cieśninę Ormuz oraz cieśninę Bab al-Mandab (zagrożoną atakami jemeńskich rebaliantów Huti), co ma ograniczać ryzyka tranzytowe.
W komunikacie resortu znalazła się również ocena poziomu rezerw i infrastruktury paliwowej.
"Stan zapasów interwencyjnych pozostaje na wysokim poziomie i przekracza wymagane 90 dni zabezpieczenia w ropę naftową i paliwa. Na chwilę obecną ryzyko potrzeby obniżenia zapasów oceniane jest jako niskie i nie ma potrzeby obniżania ich poziomu" - podkreśliło ministerstwo.
ME dodało, że infrastruktura regazyfikacyjna i przesyłowa pracuje bez zakłóceń, a wypełnienie krajowych magazynów gazu to ok. 50 proc., co – jak zaznaczono – plasuje Polskę wśród liderów w Europie.
Gazu nie zabraknie
"Dzięki terminalowi LNG w Świnoujściu Polska może sprowadzać gaz ziemny z dowolnego kierunku na świecie. Dostawy są zdywersyfikowane, a w ubiegłym roku większość gazu dostarczanego przez terminal pochodziła z kierunku amerykańskiego, a nie bliskowschodniego" - zaznaczyło ME. Utrzymaniu bezpieczeństwa sprzyjają także połączenia rurociągowe z państwami UE i gazociąg Baltic Pipe.
W podsumowaniu resort opisał ogólną odporność systemu na potencjalne wstrząsy dostaw.
"Infrastruktura magazynowa i utrzymywane zapasy surowców stanowią dodatkowe zabezpieczenie na wypadek potencjalnych kryzysów dostaw. Bezpieczeństwo energetyczne kraju pozostaje niezagrożone. To rezultat wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych prowadzonych od blisko dwóch dekad oraz rozważnej polityki handlowej spółek importujących surowce, nastawionej na dywersyfikację kontrahentów" - podkreślił resort energii.
Konflikt na Bliskim Wschodzie
W sobotę rano rozpoczął się atak USA i Izraela na Iran. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, w tym położone tam amerykańskie bazy. W poniedziałek Katar wstrzymał produkcję gazu LNG. Tego samego dnia saudyjski koncern naftowy Saudi Aramco zawiesił prace największej w kraju rafinerii w Ras Tanura. Z powodu trwającej wojny wstrzymano też wydobycie ropy w irackim Kurdystanie.
Po sobotnich atakach USA i Izraela irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do Cieśniny Ormuz łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, będącą kluczowym punktem na mapie światowego handlu węglowodorami. Setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Źródła: PAP, X