Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
Luksusowa restauracja współnależąca do legendarnego piłkarza Manchesteru United, Gary'ego Neville'a, zakończyła działalność, pozostawiając po sobie ogromne zadłużenie. Jak wynika z raportu likwidatora opublikowanego przez GB News, brytyjski fiskus nie odzyska ponad 500 tys. funtów.
Upadek prestiżowego lokalu gastronomicznego w Leeds, którego współwłaścicielem jest znany komentator i były reprezentant Anglii Gary Neville, wywołał falę krytyki w brytyjskich mediach finansowych. Restauracja "The Man Behind the Curtain", wyróżniona w przeszłości prestiżową gwiazdką Michelin, weszła w proces likwidacji, pozostawiając po sobie zobowiązania finansowe sięgające niemal miliona funtów. Największym poszkodowanym w całym procesie okazuje się brytyjski urząd skarbowy (HMRC), któremu firma winna jest setki tysięcy funtów z tytułu nieodprowadzonych danin.
Z najnowszego raportu likwidatora, do którego dotarł serwis GB News, wynika, że całkowite zadłużenie wobec fiskusa wynosi dokładnie 519 000 funtów. Kwota ta składa się z dwóch odrębnych zobowiązań podatkowych opiewających na 119 090 funtów oraz 400 194 funty. Dokumentacja finansowa wskazuje jednoznacznie, że wierzyciele, w tym skarb państwa, nie mają praktycznie żadnych szans na odzyskanie choćby części utraconych środków. Proces likwidacji, który trwał ponad rok, obnażył głęboką niewypłacalność biznesu, który przez lata był promowany jako ikona nowoczesnej, luksusowej kuchni w północnej Anglii.
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Kontrowersje wokół majątku właściciela
Sprawa budzi szczególne emocje ze względu na status majątkowy Gary’ego Neville’a oraz jego dotychczasową aktywność publiczną. Były obrońca Manchesteru United, którego majątek netto szacuje się na kwotę od 70 do 100 milionów funtów, zdecydował się nie pokrywać długów podatkowych restauracji z własnych, prywatnych środków. Taka postawa stała się paliwem dla oskarżeń o hipokryzję, które zalały media społecznościowe i portale branżowe. Neville jest bowiem znany ze swoich zdecydowanych poglądów politycznych – wielokrotnie publicznie popierał lidera Partii Pracy, Keira Starmera, i opowiadał się za wyższym opodatkowaniem najbogatszych warstw społeczeństwa.
Krytycy podkreślają dysonans między medialnym wizerunkiem Neville’a jako zwolennika sprawiedliwości społecznej a faktem, że prowadzony przez niego biznes pozostawia brytyjskich podatników z rachunkiem przekraczającym pół miliona funtów. Choć z punktu widzenia prawa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością chroni prywatny majątek udziałowców przed roszczeniami wierzycieli, w kontekście etyki biznesu i deklarowanych przez sportowca wartości, sprawa ta rzuca cień na jego reputację jako inwestora. Jak dotąd Neville nie zdecydował się na bezpośrednie uregulowanie zaległości wobec HMRC z własnej kieszeni, co likwidatorzy potwierdzili w opublikowanym sprawozdaniu.
Koniec wizjonerskiego konceptu w Leeds
Restauracja "The Man Behind the Curtain" została otwarta w 2014 roku i niemal natychmiast stała się sensacją na kulinarnej mapie Wielkiej Brytanii. Lokal oferował doświadczenie, które w materiałach promocyjnych opisywano jako wydarzenie artystyczne, porównywalne do koncertu lub spektaklu teatralnego. Wnętrza wykończone czarnym marmurem oraz awangardowe menu, w którym znajdowały się tak nietypowe pozycje jak "sos z tostów" czy małże z planktonową foccacią, miały uzasadniać wysoką cenę usługi. Klienci za możliwość zjedzenia kolacji w tym miejscu musieli płacić 135 funtów od osoby, przy czym płatność była wymagana z góry w formie rezerwacji.
Mimo wysokich cen i statusu lokalu z gwiazdką Michelin, model biznesowy okazał się nie do utrzymania w dłuższej perspektywie. Problemy finansowe narastały przez miesiące, prowadząc ostatecznie do całkowitego wstrzymania operacji i ogłoszenia upadłości. Historia upadku "The Man Behind the Curtain" wpisuje się w szerszy trend trudności, z jakimi boryka się sektor fine diningu, jednak to zaangażowanie znanych nazwisk i ogromne straty dla budżetu państwa sprawiają, że przypadek ten jest analizowany szczególnie wnikliwie przez ekspertów finansowych. Finał sprawy jest jasny: prestiżowy lokal znika z rynku, a brytyjski podatnik finansuje lukę powstałą w wyniku jego niepowodzenia.