USA otwierają drogę dla Nvidii do Chin. Nowe zasady eksportu przełomowych układów

Administracja Donalda Trumpa wydała zgodę na sprzedaż zaawansowanych układów AI Nvidia H200 do Chin, informuje Reuters. Decyzja ta, łącząca interesy gospodarcze z nowymi restrykcjami, zakłada wprowadzenie 25-proc. opłaty oraz rygorystyczny system weryfikacji odbiorców.

US President Donald Trump walks on the South Lawn of the White House after arriving on Marine One in Washington, DC, US, on Saturday, Nov. 22, 2025. US officials are having early discussions on whether to let Nvidia Corp. sell its H200 artificial intelligence chips to China, according to people familiar with the matter, a contentious potential move that would mark a major win for the world's most valuable company. Photographer: Graeme Sloan/Bloomberg via Getty ImagesTrump łagodzi politykę eksportową względem Chin
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Początek 2026 roku przynosi istotny zwrot w amerykańskiej polityce technologicznej wobec Pekinu. We wtorek władze w Waszyngtonie dały zielone światło dla eksportu układów H200, które są obecnie uznawane za drugie pod względem wydajności procesory graficzne w ofercie Nvidii przeznaczonej do obliczeń związanych ze sztuczną inteligencją. Nowe rozporządzenie Departamentu Handlu formalizuje wcześniejsze zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który opowiadał się za dopuszczeniem sprzedaży technologii przy jednoczesnym nałożeniu na producenta wysokiej daniny. Zgodnie z nowymi wytycznymi, budżet Stanów Zjednoczonych ma zasilić 25-proc. opłata pobierana od przychodów uzyskanych z tej transakcji.

Decyzja ta jest postrzegana jako próba znalezienia równowagi między ochroną bezpieczeństwa narodowego a potrzebami amerykańskiego sektora technologicznego. Układ H200 reprezentuje znacznie wyższy poziom zaawansowania niż model H20, który był dotychczas jedyną, znacznie osłabioną wersją chipa dopuszczoną do sprzedaży na chińskim rynku. Dopuszczenie potężniejszej jednostki do eksportu wywołało jednak natychmiastową reakcję zwolenników twardego kursu wobec Chin, którzy obawiają się, że technologia ta może zostać wykorzystana do wzmocnienia potencjału militarnego azjatyckiego mocarstwa.

Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało

Rygorystyczne testy i priorytet dla rodzimego rynku

Zezwolenie na eksport nie oznacza jednak całkowitej swobody w handlu z Chinami. Waszyngton wprowadził szereg bezpieczników, które mają zagwarantować, że technologia nie zostanie wykorzystana niezgodnie z przeznaczeniem. Kluczowym elementem nowej procedury jest wymóg poddania każdej partii układów H200 testom w niezależnym laboratorium, które musi potwierdzić parametry techniczne i rzeczywiste możliwości chipów w zakresie sztucznej inteligencji. Dopiero po uzyskaniu pozytywnej opinii technicznej towar będzie mógł opuścić terytorium USA.

Dodatkowo Nvidia została obarczona obowiązkiem certyfikacji dostępności swoich produktów na rynku wewnętrznym. Koncern musi poświadczyć, że dostawy do Chin nie wpłyną negatywnie na podaż tych samych układów dla amerykańskich przedsiębiorstw i instytucji. Z kolei chińscy kontrahenci zostali zobligowani do przedstawienia dowodów na posiadanie odpowiednich zabezpieczeń infrastrukturalnych. Muszą oni wykazać, że zakupione jednostki H200 będą wykorzystywane wyłącznie w sektorze cywilnym, a mechanizmy kontrolne uniemożliwią ich przejęcie lub wykorzystanie przez chińskie siły zbrojne.

Geopolityczna strategia hamowania konkurencji

Obecna zmiana kursu stanowi wyraźny kontrast wobec polityki poprzedniej administracji, która opierała się na szerokich zakazach sprzedaży zaawansowanych chipów AI, argumentując to ryzykiem dla bezpieczeństwa państwa. Zespół Donalda Trumpa prezentuje jednak odmienne podejście analityczne do tego problemu. Urzędnicy obecnej administracji argumentują, że całkowite odcięcie Chin od amerykańskiej technologii odnosi skutek odwrotny do zamierzonego, ponieważ motywuje lokalnych graczy, takich jak Huawei, do intensyfikacji prac nad własnymi, konkurencyjnymi rozwiązaniami.

Zezwolenie na kontrolowany eksport układów Nvidii ma w założeniu zniechęcić chińskie firmy do inwestowania miliardów dolarów w autorskie projekty, które mogłyby w przyszłości dorównać amerykańskim standardom. Utrzymanie chińskich odbiorców w ekosystemie Nvidii daje Waszyngtonowi nie tylko korzyści finansowe w postaci 25-proc. opłaty, ale także pewien stopień wglądu w rozwój tamtejszego sektora AI. Mimo to, krytycy tego rozwiązania podkreślają, że dostarczanie tak zaawansowanych narzędzi obliczeniowych do Chin jest ryzykowne, gdyż granica między zastosowaniami cywilnymi a wojskowymi w dziedzinie sztucznej inteligencji staje się coraz bardziej płynna.

Wybrane dla Ciebie
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Co dalej z reformą PIP? Jest głos z rządu
Co dalej z reformą PIP? Jest głos z rządu
Już dziś wpływają na przekształcanie umów. Mało kto o tym wie
Już dziś wpływają na przekształcanie umów. Mało kto o tym wie
Kołodziejczak ocenia protesty. "Skompromitowały polskich rolników"
Kołodziejczak ocenia protesty. "Skompromitowały polskich rolników"
99 mld zł i wciąż za mało. Prawie 700 gmin nie spełnia norm
99 mld zł i wciąż za mało. Prawie 700 gmin nie spełnia norm
Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje
Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
"Czuję się nabity w butelkę". Czeka na pieniądze z programu ponad rok
"Czuję się nabity w butelkę". Czeka na pieniądze z programu ponad rok
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie
Samsung Electronics Polska z problemami. Grozi mu ogromna kara
Samsung Electronics Polska z problemami. Grozi mu ogromna kara
Srebro bije historyczne rekordy. Uncja kosztuje blisko 90 dolarów
Srebro bije historyczne rekordy. Uncja kosztuje blisko 90 dolarów
Dziura na 5 mld zł. Ministerstwo finansów się przeliczyło
Dziura na 5 mld zł. Ministerstwo finansów się przeliczyło