Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby żyć z odsetek i nie martwić się o pracę? Patrycjusz Wyżga w programie "Horyzonty" rozmawiał o tym z Hubertem Świerczewskim, znanym w sieci jako Pankracy. Autor książki "Inwestokracja" wskazał konkretny sposób wyliczenia potrzebnego kapitału.
W najnowszym odcinku programu "Horyzonty" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z Hubertem Świerczewskim, twórcą internetowym znanym jako Pankracy i autorem książki "Inwestokracja. Jak zwykli ludzie budują majątek i osiągają wolność finansową". Rozmowa dotyczyła m.in. tego, ile pieniędzy potrzeba, by móc utrzymywać się z kapitału, jak podejść do wcześniejszej emerytury i dlaczego samo zgromadzenie dużej kwoty nie musi oznaczać finansowej wolności.
– Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby żyć z odsetek? Odpowiedziałbym, że prawdopodobnie więcej, niż wielu ludziom się wydaje. Musimy wziąć środki potrzebne nam do życia i przemnożyć je przez 25 – wskazał Świerczewski.
Jego zdaniem warto przy tym zakładać bardziej ostrożny scenariusz, ponieważ po odejściu z pracy powrót na rynek po kilku latach może oznaczać gorsze warunki niż wcześniej.
Pankracy zwrócił też uwagę, że pieniądze nie powinny automatycznie stawać się celem samym w sobie. Przy większym majątku łatwo bowiem wpaść w dalszą pogoń za jego powiększaniem. Świerczewski mówił, że sam większą wagę przywiązuje do tego, ile pracuje i jak wykonuje swoje obowiązki niż do samej wartości zgromadzonych pieniędzy.
"Spróbujmy zwiększyć zarobki"
W rozmowie pojawił się również temat oszczędzania. Świerczewski radził, by wraz ze wzrostem dochodów zwiększać nie tylko wydatki, ale także kwotę odkładaną na przyszłość. - Czasem ktoś mnie pyta, jak tutaj zacząć oszczędzać. Jak nie mam z czego oszczędzać, no to po prostu spróbujmy zwiększyć zarobki – powiedział.
Zamiast trzymać się stałej sumy, takiej jak 1000 zł miesięcznie, można utrzymywać określony procent dochodu przeznaczany na oszczędności. – Jak pensja wzrośnie, to jednak żeby ta stopa oszczędności szła w ślad za pensją. A nawet można ten procent starać się zwiększać – wskazał.
Ekspert przyznał także, że sam nie wyznacza sobie konkretnego terminu osiągnięcia finansowej niezależności. Jak mówił, ustalenie takiej daty mogłoby powodować dodatkową presję. Zamiast tego skupia się na pracy, prowadzeniu agencji marketingowej i regularnym tworzeniu materiałów na swoim kanale.
Świerczewski podkreślał również, że jego książka i kanał nie są wyłącznie o inwestowaniu. Jego zdaniem równie istotnym elementem budowania majątku jest zwiększanie dochodów, choć w tym przypadku nie istnieje jedna uniwersalna recepta. Każdy ma bowiem inną ścieżkę zawodową, zainteresowania i umiejętności.