WAŻNE
TERAZ

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy. Sprawa dotyczy podejrzenia korupcji

Inflacja. Czy stać nas na więcej "koszyków Kaczyńskiego"?

Szef banku centralnego i premier przekonują, że inflacja nie uderza w portfele Polaków, ponieważ dochody rosną szybciej niż ceny w sklepach. Nie wszystkim rosną jednak tak samo. Za przeciętną emeryturę można kupić dwa "koszyki Kaczyńskiego" więcej niż dwa lata temu. W niektórych branżach zarobki rosną jeszcze wolniej.

Man pushing shopping cart full of food in the supermarket aisle. Elevated rear view. horizontal compositionshopping, cart, supermarket, market, consumer, basket, pushing, push, man, hands, blue shirt, shopper, super, food, shelf, hypermarket, purchase, products, fill, green, metallic, store, shop, mall, consumerism, retailer, business, wagon, discount, price, sale, grocery, offers, women, buy, healthy, goods, economy, everyday, purchase, transport, commerce, lifestyle, horizontal, composition, elevated, rear, shopping, cart, supermarket, market, consumer, basket, pushing, push, man, hands, blue shirt, shopper, super, food, shelf, hypermarket, purchase, products, fill, green, metallic, store, shop, mall, consumerism, retailer, business, wagon, discount, price, sale, grocery, offers, women, buy, healthy, goods, economy, everyday, transport, commerce, lifestyle, horizontal, composition, elevated, rearInflacja. Czy stać nas na więcej koszyków Kaczyńskiego?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Wzrost cen w Polsce nabiera tempa. W sierpniu inflacja wyniosła 5,4 proc. w skali roku i była najwyższa od dwóch dekad.

Tymczasem bank centralny nie spieszy się z podwyżką stóp procentowych, która teoretycznie mogłaby nieco wyhamować drożyznę, przynajmniej w niektórych kategoriach towarów i usług. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o pozostawieniu stóp na obecnym poziomie.

Szef banku centralnego uważa, że podwyżka stóp w tym momencie byłaby ryzykowna oraz że wynagrodzenia rosną szybciej niż ceny, zatem inflacja nie ma negatywnego wpływu na portfele Polaków.

Sprawdziliśmy, jak rosną ceny i wynagrodzenia. Oczywiście każdy trochę inaczej odczuwa wzrost cen, bowiem kupuje inne produkty i usługi. Za punkt wyjścia przyjęliśmy więc produkty z tzw. koszyka Kaczyńskiego, czyli produkty wybrane własnoręcznie przez szefa PiS.

Ceny żywności i usług w górę. Prof. Orłowski: Niepokojący trend, a NBP nic nie robi

W 2011 roku w niewielkim osiedlowym sklepie w Warszawie prezes PiS Jarosław Kaczyński pojawił się wraz z tłumem fotoreporterów. Do koszyka włożył produkty, o ceny których pytał Donald Tusk w słynnej już debacie z 2007 roku. Wybrano jeden z droższych sklepów, a zakupy z marca 2011 roku miały pokazać, jak gigantyczna drożyzna panuje za rządów Tuska. Sklep, który był politycznym polem bitwy niestety już nie istnieje.

Za siedem produktów (ziemniaki, chleb, jajka, jabłka, piersi z kurczaka, mąka i cukier) Jarosław Kaczyński zapłacił wtedy 55 zł 60 gr. Sprawdziliśmy, że koszyk bardzo podobnych produktów według cen podawanych przez GUS (średnia dla całej Polski) w lipcu 2011 roku kosztował 39 zł.

O ile od tamtego czasu zdrożał "koszyk Kaczyńskiego"? W lipcu 2019 roku kosztował 42 zł i 54 grosze, a w lipcu 2021 za te same produkty trzeba już było zapłacić 46 zł i 12 groszy. Oznacza to, że przez osiem lat zdrożał mniej więcej o tyle samo, co przez ostatnie dwa lata. W ciągu dwóch ostatnich lat średnie ceny produktów, które włożył do koszyka szef PiS dekadę temu, poszły w górę o 8,4 proc.

Jeśli płace rosną szybciej niż ceny, oznacza to, że możemy kupić więcej, a inflacja jest kwestią, którą należy odnosić do wzrostu wynagrodzeń, mówił premier Mateusz Morawiecki miesiąc temu, kiedy odczyt inflacji w lipcu pokazał 5 proc.

Jednak wynagrodzenia nie wszystkim rosną tak samo. Niektórym wzrost cen ciąży bardziej niż innym. Wzięliśmy pod lupę przeciętne wynagrodzenia publikowane przez GUS i sprawdziliśmy, czy faktycznie teraz stać nas na więcej koszyków Kaczyńskiego niż dwa lata temu.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2019 roku wyniosło 5182 zł, a w lipcu 2021 roku już 5852 zł. Dzięki takiemu wzrostowi zarobków można kupić pięć koszyków Kaczyńskiego więcej niż dwa lata temu (oczywiście zakładając, że cała kwota zostanie wydana na ten cel).

Jednak za przeciętną emeryturę można teraz kupić już tylko dwa koszyki Kaczyńskiego więcej niż w połowie 2019 roku. W ciągu dekady przeciętny emeryt "wzbogacił się" o 12 takich koszyków.

W niektórych branżach zarobki rosną wolniej niż w innych. Średnie płace w budownictwie pozwalają na zakup zaledwie jednego koszyka więcej niż dwa lata temu, natomiast statystyczny pracownik sektora "gospodarka magazynowa i transport" nie "wzbogacił się" nawet o jeden koszyk.

Ekonomiści prognozują, że w kolejnych miesiącach przyspieszy wzrost cen żywności. W lipcu wyniósł on 3,1 proc. w skali roku, w sierpniu już 3,9 proc., a pod koniec roku może sięgnąć 6 proc.

Wybrane dla Ciebie
Unimot zainwestuje w rafinerię w Schwedt? Oto jak spółka odnosi się do tych doniesień
Unimot zainwestuje w rafinerię w Schwedt? Oto jak spółka odnosi się do tych doniesień
Rząd odpuszcza Glapińskiemu? Te słowa Domańskiego rzucają nowe światło
Rząd odpuszcza Glapińskiemu? Te słowa Domańskiego rzucają nowe światło
Odchodzenie od WIBOR-u. Jasny sygnał KNF dla banków
Odchodzenie od WIBOR-u. Jasny sygnał KNF dla banków
Meksyk zmieni kluczową decyzję? Oto co zyska Kuba
Meksyk zmieni kluczową decyzję? Oto co zyska Kuba
Gigant pozywa rząd USA. Domaga się zwrotu za cła Trumpa
Gigant pozywa rząd USA. Domaga się zwrotu za cła Trumpa
Elektryki w odwrocie? Zdecydowana zmiana na rynku
Elektryki w odwrocie? Zdecydowana zmiana na rynku
Prezes JP Morgan ostrzega: obecna sytuacja na rynku kredytowym przypomina rok 2008
Prezes JP Morgan ostrzega: obecna sytuacja na rynku kredytowym przypomina rok 2008
Tyle trzeba mieć w portfelu na jeden metr mieszkania. Nowa statystyka GUS
Tyle trzeba mieć w portfelu na jeden metr mieszkania. Nowa statystyka GUS
Rynek mieszkań w 2040 r. Eksperci nie mają wątpliwości. Oto co nas czeka
Rynek mieszkań w 2040 r. Eksperci nie mają wątpliwości. Oto co nas czeka
Podatek zdrowotny zamiast składki? Minister finansów zabrał głos
Podatek zdrowotny zamiast składki? Minister finansów zabrał głos
Nawrocki zabrał głos ws. SAFE. Ma jedną wątpliwość
Nawrocki zabrał głos ws. SAFE. Ma jedną wątpliwość
Minister odpowiada na krytykę SAFE. "Paranoja prezesa Kaczyńskiego"
Minister odpowiada na krytykę SAFE. "Paranoja prezesa Kaczyńskiego"