Jacek Sutryk zatrzymany. Zdrojewski: mam nadzieję, że Wrocław nie ucierpi

CBA zatrzymało w czwartek prezydenta Wrocławia ws. afery w Collegium Humanum. Samorządowiec usłyszał zarzuty. - Mam nadzieję, że na tej sprawie Wrocław nie ucierpi - mówi w rozmowie z money.pl Bogdan Zdrojewski, europoseł PO i były wieloletni prezydent Stolicy Dolnego Śląska.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk został zatrzymany przez CBAPrezydent Wrocławia Jacek Sutryk został zatrzymany przez CBA
Źródło zdjęć: © East News | Maciej Witkowski/REPORTER
Malwina Gadawa

Zdrojewski: sytuacja ma swoją dramaturgię

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak poinformował, że prezydentowi Wrocławia zostaną postawione zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum.

Tak się stało. Po godz. 19.00 w rozmowie z Polskim Radiem prok. Nowak poinformował, że Jacek Sutryk usłyszał zarzuty. Prokuratura nie ujawnia jednak ich treści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sasin o bazie w Redzikowie. "Pokazuje Rosji, łapy precz od Polski"

Do tej pory w  tej sprawie zostało zatrzymanych 28 osób, które usłyszały łącznie 150 zarzutów.

Moją troską jest wizerunek miasta i mam nadzieję, że na tej sprawie Wrocław nie ucierpi - mówi w rozmowie z money.pl europoseł i były prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski.

- Co do Jacka Sutryka, to ważna jest zasada domniemania niewinności, nie znam też zarzutów, więc dopóki ich nie poznamy, komentarze powinny być powściągliwe i ostrożne. Bez wątpienia sytuacja ma swoją dramaturgię. Przypomnę, że Jacek Sutryk nie był moim kandydatem w ostatnich wyborach samorządowych, a Michał Jaros. Dbając jednak o szacunek do wyborców Jacek Sutryka należy zachować wstrzemięźliwość w komentarzach do czasu ogłoszenia zarzutów - dodaje polityk.

Podczas nieobecności Jacka Sutryka decyzje związane z funkcjonowaniem miasta podejmuje pierwszy zastępca - wiceprezydent Renata Granowska (PO).

Problemy prezydenta Wrocławia z dyplomem

Temat studiów na Collegium Humanum od miesięcy ciągnie się za Jackiem Sutrykiem. Wcześniej kilkukrotnie podkreślał, że zapłacił za nie z własnych pieniędzy, jak również to, iż uczęszczał na zajęcia i zdawał egzamin.

We wpisie opublikowanym przez biuro prasowe magistratu przypomniano oświadczenie Sutryka w sprawie Collegium Humanum z marca tego roku, w którym zaznaczył, że "podobnie jak kilkanaście tysięcy osób w całej Polsce" korzystał z oferty edukacyjnej Collegium Humanum, którą opłacił z własnej kieszeni, a dwusemestralne studia zakończył zdanym egzaminem.

"Podobnie jak kilkanaście tysięcy osób w całej Polsce decyzję o podjęciu studiów podjąłem po zapoznaniu się z ofertą i akredytacjami ministerstwa. Podobnie jak kilkanaście tysięcy osób w całej Polsce czuję się w tej sprawie osobą pokrzywdzoną i oczekuję jej szybkiego wyjaśnienia przez odpowiednie służby państwowe. (...)" – oświadczył wówczas Sutryk.

Afera Collegium Humanum

Collegium Humanum to prywatna uczelnia, która powstała w 2018 r. w Warszawie. Miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA. Takie dyplomy pozwalają m.in. na ubieganie się o posady w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

Wśród absolwentów Collegium Humanum znaleźli się m.in. politycy, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, oficerowie służb specjalnych i dowódcy wojskowi – wynika z dziennikarskiego śledztwa.

Zatrzymanie Jacka Sutryka to niejedyne ujęcie we Wrocławiu. Centralne Biuro Antykorupcyjne uchwyciło w czwartek na wrocławskim lotnisku kolejną osobę w związku ze sprawą Collegium Humanum. Zatrzymany to przewodniczący rady nadzorczej portu lotniczego we Wrocławiu.

Wybrane dla Ciebie