"Jeden z najważniejszych projektów w historii". Minister mówi o rurociągach
Szef resortu energii Miłosz Motyka uważa, że NATO-wski system rurociągów CEPS jest projektem o historycznym znaczeniu. To ma być kluczowy projekt dla bezpieczeństwa kraju.
- To dla Polski strategicznie jeden z najważniejszych projektów związanych z obronnością i z naszą infrastrukturą w historii - ocenił Motyka w rozmowie z dziennikarzami, komentując rozmowy ze swoim litewskim odpowiednikiem Zygimantasem Vaiciunasem w Paryżu.
To i inne spotkania dwustronne polskiego ministra we francuskiej stolicy zorganizowano na marginesie spotkania ministerialnego Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) w stolicy Francji.
21 mln zł za mieszkanie. "Jedna wielka odklejka"
Widzimy duże zainteresowanie państw naszego regionu w zakresie rozbudowy tej infrastruktury – zadeklarował Motyka, komentując plan podłączenia Polski do systemu CEPS.
Czym jest CEPS?
Należący do NATO rurociąg naftowy CEPS (Central Europe Pipeline System), nazywany także krwiobiegiem paliwowym NATO, to strategicznie ważny system sojuszu. Jedną z jego kluczowych ról jest transport paliwa lotniczego do baz wojskowych NATO i lotnisk cywilnych w zachodniej części Europy. System rurociągów CEPS sięga ponad 5000 km i już działa w Europie Zachodniej, ale ani Polska, ani Litwa nie są jeszcze do niego podłączone. Warszawa pracuje nad przyłączaniem do tej infrastruktury.
W sytuacji zagrożenia związanego z łańcuchem dostaw, zablokowania drogi morskiej, naftoportu czy innych kierunków dostaw, przesłanie paliwa lotniczego jest absolutnie kluczowe dla funkcjonowania armii i zdolności operacyjnych wojska - uważa Motyka.
Minister rozmawiał w tej sprawie także z komisarzem UE ds. energii Danem Jorgensenem. Poruszono też kwestię rynku mocy - mechanizmu finansowego, dzięki któremu elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za sprzedaną energię, ale i za gotowość do jej dostarczania
- Rozmawialiśmy także o tym, że Polska przeprowadza transformację energetyczną, natomiast w zakresie tej transformacji potrzebujemy pozytywnego stanowiska Komisji (Europejskiej – PAP) dotyczącego wsparcia na rynku mocy – powiedział szef resortu energii. Zapowiedział także, że Warszawa będzie w tym roku negocjować z Brukselą przedłużenie tego mechanizmu po 2028 r.
Motyka zaznaczył, że dla Polski ważne są małe modułowe reaktory (SMR) - zarówno w sektorze elektroenergetycznym, jak i w ciepłownictwie - które planowano wdrożyć do polskiej sieci energetycznej.
- Są one ogromną szansą na dekarbonizację, na transformację, na niższe ceny energii i na zbudowanie nowego łańcucha dostaw – powiedział minister. Dodał, że w tej kwestii KE wykazała zainteresowanie, co - jego zdaniem - daje szanse na "konkretne decyzje dotyczące finansowania".
Rozmowy z Azją
Polski polityk rozmawiał też z wiceministrem klimatu, energii i środowiska Korei Płd. Hohyeonem Lee oraz z japońskim wiceministrem gospodarki, handlu i przemysłu Takehiko Matsuo.
Motyka omówił m.in. współpracę przy budowie drugiej elektrowni jądrowej w Polsce oraz głębszą integrację koreańskich firm w łańcuch dostaw dla polskiego sektora atomowego. Ważnym punktem agendy była także infrastruktura LNG. Motyka potwierdził, że terminy budowy pływającego terminala FSRU w Gdańsku są "niezagrożone", a współpraca z koreańskimi stoczniami przebiega zgodnie z planem.
Z kolei rozmowa z przedstawicielami Japonii była skoncentrowana na roli japońskich komponentów w projektach realizowanych w Polsce, współpracy w obszarze wodoru oraz bezpieczeństwie dostaw paliw i surowców energetycznych.
Rozmowy bilateralne we francuskiej stolicy przeprowadzono także z przedstawicielami rządów Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Z hiszpańską ministrą transformacji ekologicznej i wyzwań demograficznych, Sarą Aagesen Munoz, Motyka omawiał m.in. dalsze działania dwustronne. Natomiast dyskusja z brytyjskim ministrem bezpieczeństwa energetycznego i Net Zero, Edem Milibandem, skupiła się m.in. na bezpieczeństwie systemów przesyłowych, a także wnioskach z polsko-bałtyckiego projektu synchronizacji sieci.