Zmiany dot. parkowania w centrum Krakowa. "O jeden krok za daleko"
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej (KO) ogłosił, że wystąpi do rady miasta z projektem uchwały dotyczącej strefy płatnego parkowania dla mieszkańców. Chodzi o niedzielne opłaty za zostawianie pojazdu w podstrefie A.
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski poinformował, że zamierza wystąpić do rady miasta z projektem uchwały, który pozwoli mieszkańcom parkować w strefie płatnego parkowania w centrum miasta za darmo w niedziele. Zmiana ta nie będzie obejmować przyjezdnych i turystów.
Decyzja o wprowadzeniu tej uchwały jest wynikiem analizy wcześniejszych działań prezydenta, które nie wszystkim mieszkańcom przypadły do gustu. Miszalski w ten sposób wycofuje się ze wcześniejszych przepisów, które wprowadzały niedzielne opłaty.
"Doszedłem do wniosku, że w sprawie OPP poszliśmy o jeden krok za daleko. Dlatego, po dogłębnej analizie sytuacji, zdecydowałem się dokonać korekty OPP. W najbliższym czasie wystąpię do Rady Miasta z projektem uchwały, który zwolni mieszkańców Krakowa z niedzielnych opłat za parkowanie w podstrefie A. Zmiana ta nastąpi od 1 maja" - przekazał Miszalski.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Prezydent miasta podkreślił, że celem wcześniejszych zmian było zwolnienie miejsc parkingowych w centralnej części miasta dla mieszkańców. Zachowanie bezpłatnych niedziel w podstrefach B i C ma zapewnić dostępność miejsc parkingowych w centrum Krakowa.
"W ostatnich miesiącach wprowadziliśmy szereg koniecznych i ważnych, choć trudnych dla mieszkańców Krakowa zmian. Za każdą z tych zmian stoi racjonalne uzasadnienie, choć zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach, w których populizm spycha na dalszy plan wszystkie merytoryczne i racjonalne argumenty. Jedną z takich zmian było wprowadzenie opłat za parkowanie w niedzielę w podstrefie A" - napisał Miszalski w czwartek w serwisach społecznościowych.
Referendum wisi w powietrzu
Od 27 stycznia w stolicy Małopolski trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum odwoławcze Miszalskiego z urzędu prezydenta miasta.
Polityka transportowa - wydłużenie godzin pobierania opłat za postój w strefie płatnego parkowania, wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele, podwyżka cen biletów i strefa czystego transportu (SCT) - jest wśród tematów, które nie podobają się części przeciwników Miszalskiego. Inicjatorzy referendum wytykają prezydentowi także m.in. zadłużenie miasta i niegodne sprawowanie urzędu.
Miszalski na konferencji prasowej w styczniu odpierając zarzuty przeciwników mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach "blisko mieszkańców" oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.
Aby referendum mogło się odbyć, komitet obywatelski, który złoży w Krajowym Biurze Wyborczym wniosek o referendum, w ciągu 60 dni musi zebrać pod tym wnioskiem podpisy minimum 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców. W przypadku Krakowa oznacza to, że pod wnioskiem musi się podpisać 58 tys. 355 osób.
Źródło: PAP