Do Biura RPO wpłynęło pismo dotyczące obecnego kształtu ulgi prorodzinnej, który - w ocenie skarżącej - dyskryminuje rodziców wychowujących jedno dziecko.
"Skarżąca podkreśla, że przy obecnym minimalnym wynagrodzeniu za pracę większość rodziców nie może skorzystać z ulgi na dziecko. W 2025 r. wynosiło ono 4666 zł, a w 2013 r. - 1600 zł. A rodzice wychowujący co najmniej dwoje dzieci nie mają limitu dochodowego, co stawia rodziców z jednym dzieckiem w nierównym i niekorzystnym położeniu" - czytamy na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich.
21 mln zł za mieszkanie. "Jedna wielka odklejka"
Kobieta, która wysłała w tej sprawie skargę do RPO, ocenia, że jest to forma dyskryminacji podatników ze względu na liczbę dzieci w rodzinie. Jej zdaniem w ten sposób może zostać złamana konstytucyjna zasada równego traktowania obywateli. Skarżąca proponuje, żeby w takiej sytuacji podniejść limit dochodów albo go znieść - w ten sposób ulga byłaby dostępna dla wszystkich rodziców.
Biuro RPO zwróciło się w tej sprawie do Ministerstwa Finansów.
Propozycja prezydenta
Większe ulgi dla rodzin z dziećmi proponuje Karol Nawrocki. Prezydent w sierpniu przedstawił projekt PIT 0 dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci.
Jak pisaliśmy w money.pl - projekt zakłada, że w przypadku rodzica co najmniej dwójki dzieci kwota zmniejszająca podatek dla osób o dochodach poniżej 140 tys. zł wyniesie 16 tys. 800 zł. W przypadku osób o dochodach powyżej 140 tys. zł podatek - jak wcześniej - miałby wynosić 32 proc. od nadwyżki. Propozycja miałaby dotyczyć też m.in. rodziców zastępczych i opiekunów prawnych, u których dzieci mieszkają, a w przypadku pełnoletnich dzieci uczących się - m.in. rodziców wykonujących obowiązek alimentacyjny.
Jak wskazano na stronie kancelarii prezydenta, po zmianach rodzina z co najmniej dwójką dzieci nie zapłaciłaby podatku dochodowego do poziomu 280 tys. zł dochodu (po 140 tys. zł od każdego z rodziców).