Jest arcyważny wniosek ws. polskiego atomu. Teraz dwa lata oczekiwania?
Polskie Elektrownie Jądrowe złożyły do Państwowej Agencji Atomistyki wniosek o zezwolenie na budowę elektrowni jądrowej w Choczewie. Jak wynika z informacji przekazanej przez Import Ręczny, PAA ma 24 miesiące na analizę dokumentów.
Prezes spółki PEJ Stefan Woszczyk poinformował we wtorek, że dokument trafił do prezesa PAA. Wniosek o zezwolenie na budowę otwiera formalny etap oceny projektu według przepisów prawa atomowego.
- Zgodnie z deklaracjami, zresztą wielokrotnie przeze mnie osobiście czy przez koleżanki i kolegów z zarządu podnoszonymi, dotrzymujemy przyrzeczenia złożonego wobec nas samych i składamy dzisiaj formalnie wniosek do Państwowej Agencji Atomistyki o wydanie zezwolenia na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Choczewie - powiedział Woszczyk we wtorek na konferencji prasowej.
Wniosek do PAA i dokumentacja elektrowni jądrowej
Szef PEJ zaznaczył, że zarząd wykonał wszystkie formalne działania potrzebne do przygotowania materiałów w wymaganej jakości. Zgodnie z prawem atomowym prezes PAA ma 24 miesiące na rozpatrzenie dokumentu.
Ukraina dąży do włączenia Zachodu do wojny? "Nie ma co ukrywać"
- Liczymy na to, że udało nam się przygotować dokumentację w formie odpowiedniej do wymogów prawnych. Nie byłoby to możliwe, a na pewno byłoby to niezwykle trudne, gdyby nie wiele miesięcy poprzedzających ten dzisiejszy dzień, tzw. dialogu przedlicencyjnego z prezesem PAA - wskazał Woszczyk.
Prezes PEJ określił złożenie wniosku jako kolejny ważny krok w realizacji inwestycji. Wyjaśnił też, że decyzja PAA ma bezpośrednie znaczenie dla następnego etapu postępowania administracyjnego.
- Bez tego zezwolenia nie będzie możliwe uzyskanie pozwolenia od wojewody pomorskiej na budowę elektrowni jądrowej. Pozwolenie na budowę różni się tym od zezwolenia na budowę, że akurat zezwolenie ocenia nasz projekt budowlany, czyli całą elektrownię przede wszystkim pod kątem bezpieczeństwa jądrowego, ochrony radiologicznej i ochrony cywilnej. Natomiast pozwolenie budowlane bazuje na prawie budowlanym - tłumaczył prezes PEJ.
Woszczyk odniósł się też do przyjętego przez rząd projektu nowelizacji ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w energetykę jądrową. Według prezesa spółki te przepisy mogą pomóc w utrzymaniu przyjętego harmonogramu.
- Bez tej instytucji będzie nam trudniej. Nie chcę powiedzieć, że będzie to niemożliwe, ale będzie nam na pewno bardzo, bardzo trudno utrzymać się w harmonogramie skonsolidowanym w tym roku - stwierdził.
Biuro prasowe PEJ podało, że jednym z kluczowych elementów złożonej dokumentacji jest Wstępny Raport Bezpieczeństwa (PSAR), który szczegółowo opisuje projekt elektrowni i jego lokalizację. Wniosek obejmuje też:
- program zapewnienia jakości,
- klasyfikację bezpieczeństwa,
- projekt systemu ochrony fizycznej obiektu jądrowego i materiałów jądrowych,
- podstawowe informacje o zarządzaniu sytuacjami zdarzeń radiacyjnych,
- dokumentację potwierdzającą możliwości techniczne, kadrowe i organizacyjne inwestora.
"Cała dokumentacja liczy ponad 40 tys. stron. Nad wnioskiem pracowało ponad 200 ekspertów z różnych dziedzin, przede wszystkim z obszaru bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej" - informuje biuro prasowe PEJ.
Jak wynika z materiału przekazanego przez Import Ręczny, pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu. Najważniejsze założenia projektu to:
- trzy bloki z reaktorami AP1000 firmy Westinghouse,
- inwestor i przyszły operator: spółka Polskie Elektrownie Jądrowe,
- wykonawca: konsorcjum Westinghouse-Bechtel,
- planowane wylanie pierwszego betonu jądrowego w 2028 r.,
- rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku w 2036 r.
Źródło: PAP