Kartel naftowy zdecydował o wydobyciu. "Teoretycznie mógłby pomóc"

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) zdecydowała zwiększyć dzienną produkcję surowca o 100 tys. baryłek. Sojusznicy zlekceważyli wielomiesięczne starania Białego Domu, które miały na celu obniżenie cen na światowych rynkach i pomóc w walce z wysoką inflacją. Zdaniem eksperta raczej nie ma co liczyć na znaczące obniżki cen na stacjach benzynowych.

stacja PKN Orlen
Warszawa, 18.03.2022. Stacja PKN Orlen w stolicy, 18 bm. (ls/doro) PAP/Leszek Szyma�ski
Leszek Szyma�ski
benzyna, benzynowa, paliwo, PKN Orlen, stacjaŚwiatowy rynek ropy boryka się z deficytem surowca na poziomie ok. 2 mln baryłek dziennie, a zapasy są blisko rekordowo niskich poziomów.
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szyma�ski

Przedstawiciele krajów należących do OPEC+ w środę spotkali się online, żeby ustalić politykę wydobywczą. Zdecydowali o zwiększeniu dziennego wydobycia surowca o 100 tys. baryłek we wrześniu. W lipcu i sierpniu grupa zobowiązała się wprowadzać na rynek ponad 600 tys. baryłek dziennie. Światowy rynek ropy boryka się z deficytem surowca na poziomie ok. 2 mln baryłek dziennie, a zapasy są blisko rekordowo niskich poziomów.

Decyzja OPEC+ a oczekiwania rynku

Rynek oczekiwał, że kartel naftowy utrzyma produkcję na stabilnym poziomie lub nieznacznie zwiększy wydobycie we wrześniu. Takie prognozy wskazali analitycy i inwestorzy ankietowani przez agencję Bloomberg. Silną presję na liderów OPEC, czyli Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie, aby pompowali istotnie więcej ropy, wywierały Stany Zjednoczone, żeby pomóc obniżyć ceny i ulżyć konsumentom.

Sankcje USA i Zachodu na Rosję spowodowały gwałtowny wzrost cen wszystkich rodzajów energii, co z kolei przełożyło się na wzrost inflacji — osiągnęła rekordowe poziomy, jakich nie widziano od kilkudziesięciu lat. Ceny pali na stacjach benzynowych oderwały się od notowań surowca na światowych rynkach. Czy decyzja OPEC cokolwiek zmieni w tym zakresie?

Pompowanie większej ilości ropy niewiele zmieni na stacjach benzynowych

— Niewielki wzrost produkcji ropy przez kraje należące do OPEC teoretycznie mógłby pomóc obniżyć ceny paliw na stacjach benzynowych, ale nie spodziewam się znaczących spadków, o ile w ogóle — mówi w rozmowie z money.pl Grzegorz Maziak, ekspert surowcowy e-petrol.pl.

Problem w tym, że kraje należące do OPEC (Algieria, Angola, Arabia Saudyjska, Ekwador, Irak, Iran, Katar, Kuwejt, Libia, Nigeria, Wenezuela i Zjednoczone Emiraty Arabskie) dziś nie są w stanie nawet wydobywać tyle ropy, ile zakładają ustalane przez nich limity.

— To efekt wieloletnich zaniedbań o obszarze inwestycji. Z jednej strony w minionych latach Zachód propagował politykę odchodzenia od paliw kopalnych, więc firmy naftowe koncentrowały się głównie na maksymalizacji zysków dla akcjonariuszy, ograniczając nakłady na wydobycie — wyjaśnia ekspert.

Zaniedbanie widać to nie tylko na przykładzie OPEC, ale też np. Stanów Zjednoczonych, gdzie także nie notujemy dynamicznego wzrostu produkcji surowca.

— Dziś efekty takiej polityki widać w cenach ropy, które przekraczają poziom 100 dolarów, a sytuację dodatkowo skomplikowała wojna w Ukrainie i ograniczenia w zakupach surowca z Rosji — dodaje Grzegorz Maziak.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

i Rynek paliw. Saudyjska ropa zastąpi rosyjską?

Na problem wydobywczy z innej perspektywy uwagę zwraca inny ekspert.

OPEC+ może obawiać się o potencjalne spowolnienie gospodarcze i nie będzie chciał stymulować nadmiernego wzrostu produkcji. W zasadzie jedynie kilka krajów jest w stanie produkować więcej i eksportować więcej. Jest to Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Irak. Nawet Rosja jest mocno ograniczona pod względem rozwoju produkcji i przede wszystkim eksportu, dlatego Arabii Saudyjskiej może zależeć na utrzymaniu tego partnera w swojej sieci wpływów — mówi Michał Stajniak, analityk rynku surowców XTB.

Warto zauważyć, że Kraje z Zatoki Perskiej wyprodukowały najwięcej ropy od dwóch lat. Po wybuchu wojny w Ukrainie ceny paliw na stacjach oderwały się od notowań surowca. W ostatnich miesiącach OPEC zwiększał produkcję zgodnie ze swoimi celami o 430.000 - 650 tys. baryłek miesięcznie.

Do czerwca OPEC+ był o prawie 3 miliony baryłek dziennie poniżej swoich limitów, ponieważ sankcje nałożone na niektórych członków i niskie inwestycje ze strony innych ograniczyły jego zdolność do zwiększenia produkcji.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł