Katastrofa ekologiczna na Odrze uderzyła w przedsiębiorców. "Klienci pouciekali"

Zatrucie Odry sprawiło, że padły tysiące zwierząt żyjących w tej rzece. Skala katastrofy ekologicznej - której przyczyny wciąż są ustalane - stacje się coraz większa. Drastyczny wpływ ma także na nadodrzańskich przedsiębiorców. Północna Izba Gospodarcza wystosowała dramatyczny apel do rządu w tej sprawie.

KUSTRIEN-KIETZ, GERMANY - 2022/08/13: Dead fish laying on the bank of Oder river near Kustrien-Kietz on Oder. The Oder river, which partly runs on the Polish-German border, is believed to have been contaminated with toxic, chemical or biological pollutants. The scale of pollution is very large, tons of dead fish were pulled out of the water by volunteers. The contamination is believed to have started in Olawa in southern Poland. People are urged not to enter or use the rivers waters. The Polish Prime Minister, Mateusz Morawiecki pledges a thorough investigation and severe consequences for the polluters. (Photo by Dominika Zarzycka/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Śnięta ryba na rzecze Odrze to niestety ostatnio "normalny" widok
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

- Dla przedsiębiorców działających nad Odrą i w jej okolicach to prawdziwy dramat. Ich funkcjonowanie zostało odcięte właściwie z godziny na godzinę. Klienci zniknęli, a straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie cytowana w apelu PIG do rządu.

Katastrofa ekologiczna na Odrze. Międzygatunkowy dramat

Zatrucie Odry, które poskutkowało śmiercią tysięcy zwierząt, dramatycznie pogorszyła także sytuację nadodrzańskim firm rekreacyjnych oraz restauracji. Najmocniej katastrofa dotknęła tych przedsiębiorców, którzy wiosną i latem zarabiają, by utrzymać się przez resztę roku. Dla nich sezon już się zakończył - pisze PIG.

- Od ubiegłego tygodnia odbieramy dramatyczne telefony od zdesperowanych przedsiębiorców. Mówią o tym, że ogłoszony "zakaz korzystania z Odry" sprawił, że klienci po prostu pouciekali. Odwoływane są rezerwacje w ośrodkach agroturystycznych, nie ma klientów na wypożyczanie kajaków czy żaglówek, nie ma chętnych do wypoczywania w ośrodkach nad wodą, skoro nie można korzystać z wody – twierdzi prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

PIG przytacza relacje dwóch przedsiębiorców. - Turystyka w Szczecinie umarła. Zapewniamy wypoczynek nad wodą, nasze życie toczy się nad Odrą. Turystyka w połowie sezonu nie żyje i na pewno w sierpniu czy we wrześniu się nie podniesie, chociaż w samym mieście jeszcze nie widać oznak katastrofy - mówi Ryszard Fertała, właściciel firmy Szczecin Toys Garden Dziewoklicz.

O niechęci do kupowania ryb przez turystów opowiada natomiast Swietłana Szalwa ze smażalni Wiking Trzebieży. - Jest to już wszystko odczuwalne. Ludzie nie chcą kupować ryb. W sobotę na rybę czekało się u mnie godzinę, a dzisiaj smażę na bieżąco. Będziemy się zastanawiać, co zrobić, czy będziemy podejmować działanie. Obawiamy się, że ceny ryb będą jeszcze bardziej rosnąć - mówi kobieta.

Ogłoszenie klęski żywiołowej pomoże przedsiębiorcom

Prezes PIG zaapelowała do rządu o natychmiastowe uruchomienie programu wsparcia dla nadodrzańskich przedsiębiorców, których biznesy ucierpiały w wyniku katastrofy ekologicznej. - Nasz apel skierowany jest do władz centralnych, by utworzyć taki fundusz, ale i do władz lokalnych i samorządowych, by okazały wsparcie - mówi Mojsiuk.

Czy pokrzywdzeni będą mieli prawdo do odszkodowania? Sytuacja jest skomplikowana. Mamy bowiem do czynienia z tragedią ekologiczną, ale nie jest ona (na razie) ogłoszona klęską żywiołową.

Szanse na odszkodowanie dla przedsiębiorców będą wyższe, jeśli uda się wykazać, że działania zapobiegające katastrofie można było podjąć odpowiednio wcześniej, tak by aktualnie obowiązujący zakaz nie był konieczny – wówczas taki grzech zaniechania odpowiednich organów mógłby dawać podstawy do odpowiedniego pozwu. Podobnie, jeśli uda się ustalić sprawcę skażenia – potencjalnie będzie on mógł być adresatem odpowiednich roszczeń, inną sprawą może być jednak kwestia szans na ich wyegzekwowanie - komentuje mec. Marek Jarosiewicz, adwokat z kancelarii Wódkiewicz & Sosnowski.

Łatwiej przedsiębiorcom będzie uzyskać rekompensatę, jeśli wojewoda ogłosi stan klęski żywiołowej. Mieliby wówczas możliwość składania wniosków o odszkodowania do wojewody.

Wybrane dla Ciebie
Rada Fiskalna ostrzega: demografia i rosnący dług zmuszą do łączenia gmin
Rada Fiskalna ostrzega: demografia i rosnący dług zmuszą do łączenia gmin
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.2.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.2.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 26.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.2.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.2.2026
PGE rośnie, KGHM traci. Dwie prędkości na GPW
PGE rośnie, KGHM traci. Dwie prędkości na GPW
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.02.2026
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Podatek od szopy wyższy niż od domu. RPO interweniuje
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy