Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące działań Julii Przyłębskiej w czasie, gdy kierowała Trybunałem Konstytucyjnym. Fundacja twierdzi, że mogło dojść do niezgodnego z prawem manipulowania składami orzekającymi - informuje "Rzeczpospolita".
Była prezes TK z problemami. Chodzi o zmiany składów sędziów
Według HFPC chodzi o co najmniej 176 przypadków z lat 2015–2020. Dane, na podstawie których przygotowano zawiadomienie, fundacja otrzymała dopiero pod koniec 2025 r. po wygranej batalii przed sądami administracyjnymi.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w wielu analizowanych sprawach dochodziło do wymiany wcześniej wyznaczonego składu orzekającego. W efekcie – zdaniem fundacji – składy miały być kształtowane tak, aby większość stanowili sędziowie wybrani po 2015 r. przez większość parlamentarną Prawa i Sprawiedliwości.
Wśród spraw wymienionych przez HFPC znalazły się m.in. postępowania dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa, zasad wyboru jej członków przez Sejm, zmian w zarządach Telewizji Polskiej i Polskiego Radia, skutków aktu łaski prezydenta, zasad kontroli operacyjnej czy obowiązkowych szczepień.
Fundacja wskazuje, że mimo dużego znaczenia części tych spraw żadna z nich nie zakończyła się rozpoznaniem przez pełny skład Trybunału Konstytucyjnego.
W zawiadomieniu do prokuratury HFPC wskazuje, że działania Julii Przyłębskiej lub innych osób mogły doprowadzić do przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego.
Fundacja powołuje się na art. 231 Kodeksu karnego. Podstawowa forma tego przestępstwa zagrożona jest karą do trzech lat więzienia. HFPC uważa jednak, że w sprawie może być rozważana także kwalifikowana forma czynu, jeśli działania miałyby służyć osiągnięciu korzyści osobistej lub dla innych osób.
W takim przypadku przepisy przewidują karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Sama możliwość wszczęcia postępowania przeciwko byłej prezes TK wymaga jednak pokonania kolejnej przeszkody prawnej. Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, także pozostający w stanie spoczynku, korzystają z immunitetu.
Prokurator Generalny musiałby wystąpić do TK o zgodę na pociągnięcie Julii Przyłębskiej do odpowiedzialności karnej.