Przypomnijmy, że w piątek posłowie nie zdołali odrzucić weta prezydenta dotyczącego rynku kryptoaktywów. Pozostaje ono w mocy.
Prezydent zawetował w czerwcu już trzeci taki projekt ustawy, przygotowany przez koalicję rządową. Tłumaczył, że rząd nie uwzględnił zastrzeżeń, które zgłaszał już przy pierwszym wecie.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Szef prezydenckiej kancelarii powiedział na wtorkowym briefingu prasowym, że projekt stanowi "próbę rozwiązania tego jałowego sporu".
- Przypomnę, że w tym momencie nie ma żadnego rządowego projektu, nie ma projektu ze strony Koalicji Obywatelskiej, nie ma projektu Lewicy. Jest projekt Polski 2050, który niestety także nie jest procedowany, więc w istocie pan prezydent, wsłuchując się w te głosy rządzących, w głosy również pana premiera o potrzebie szybkiego uregulowania rynku kryptowalut wychodzi po raz drugi z tą inicjatywą - powiedział Bogucki.
Zaznaczył, że "fundamentem" dla tego projektu jest trzecia rządowa ustawa o regulacji rynku kryptoaktywów. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której można tę sprawę kompromisowo rozwiązać. Potrzebna jest minimalna, dosłownie minimalna dobra wola po stronie rządzących - powiedział szef KPRP.
Co było w zawetowanej ustawie?
Rząd Donalda Tuska ustawą zamierzał uregulować rynek poprzez implementację do prawa krajowego unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation), które zaczęło obowiązywać z końcem 2024 r. Kraje UE muszą dostosować prawo ws. warunków emisji i obrotu kryptoaktywami oraz ramy działania firm w tej branży.
Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Afera Zondacrypto
W tle ustawy o kryptoaktywach dzieje się afera związana z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto. Mowa o setkach milionów euro długu wobec użytkowników.
O sprawie giełdy Zondacrypto pisaliśmy jako pierwsi w money.pl. Z analizy, do której dotarły wówczas money.pl i Wirtualna Polska, wynika, że rezerwy bitcoinów giełdy spadły aż o 99 proc.
Wirtualna Polska i TVN24 publikowały niedawno ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że prezes PKOl miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
W kolejnym tekście WP opisała spotkanie posła PiS Michała Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie w związku właśnie z Zondą oraz to, że poszukiwany listem gończym Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju na początku 2026 r. Według ustaleń dziennikarskiego śledztwa miał mu to załatwić szef Zondacrypto Przemysław Kral.