Libby Klinner powiedziała AP, że po śmierci męża usłyszała od oficera wyznaczonego do wsparcia rodziny, iż nie przysługują mu dodatki bojowe i ulgi podatkowe, bo – jak jej przekazano – nie ma formalnie wojny z Iranem.
– Mój mąż zginął, bo jesteśmy na wojnie, a potem usłyszałam, że to technicznie nie jest wojna – tłumaczyła wdowa po żołnierzu.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
Wojsko się tłumaczy
W tym tygodniu przedstawiciele U.S. Air Force skontaktowali się z Klinner, informując o przeglądzie wynagrodzenia i przyznając, że wcześniej podali nieprecyzyjne dane. Według Klinner końcowa wypłata obejmowała należne dodatki i ulgi, ale były one błędnie wyszczególnione w rozliczeniu.
Klinner przedstawiła sytuację w mediach społecznościowych. Jej wpis zyskał ogólnokrajowy rozgłos, a o sprawę pytano w Białym Domu. Wiceprezydent J.D. Vance zapowiedział, że zajmie się tym tematem i podkreślił, że administracja chce dopilnować, by rodzina otrzymała to, co jej przysługuje.
Zdaniem Donalda Trumpa wojna w Iranie to konflikt wojskowy.
Źródło: AP