Koniec hodowli zwierząt na futra. Jest podpis prezydenta
Karol Nawrocki podpisał ustawę w sprawie zakazu hodowli zwierząt na futra. Wśród doradców prezydent nie brakowało głosów nawołujących do weta. Jednak Jarosław Kaczyński jasno dał do zrozumienia, że oczekuje podpisu.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał we wrotek ustawę w sprawie zakazu hodowli zwierząt na futra. Zawetował jednak tzw. ustawę łańcuchową dotyczącej całkowitego zakazu trzymania psów na łańcuchach. Jak zapowiedział, przedstawi własne propozycje.
- Fakty są jednoznaczne, ponad dwie trzecie Polaków, w tym mieszkańców wsi, popiera zakaz hodowli zwierząt na futra. Ten głos nie może być zignorowany. To kierunek, który społeczeństwo wskazuje w zdecydowanej większości - uzasadniał prezydent.
Zaznaczył też, że ośmioletni okres przejściowy, który przewiduje ustawa, jest uczciwy - pozwalający na racjonalne wygaszanie działalności oraz dający odpowiedni czas na podjęcie innej.
Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakłada wprowadzenie bezwzględnego zakazu chowu i hodowli zwierząt futerkowych na futro, z wyjątkiem królików, od momentu wejścia w życie ustawy – 14 dni od jej ogłoszenia. Przedsiębiorcy prowadzący fermy będą zobowiązani do wygaszenia działalności do końca 2033 r.
Prezydent między młotem a kowadłem
Temat budzi kontrowersje, zwłaszcza w kontekście apeli Konfederacji oraz wpływowych hodowców norek, którzy domagają się weta, argumentując, że branża przynosi duże wpływy do budżetu państwa.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, nie ukrywał swojego sceptycyzmu wobec tych przepisów, podczas gdy Tomasz Obszański, doradca prezydenta, otwarcie rekomendował weto.
Z kolei Jarosław Kaczyński oczekiwał, że podpisu pod obiema ustawami prozwierzęcymi (dotyczącej całkowitego zakazu trzymania psów na łańcuchach - tę prezydent zawetował, a druga właśnie zakazująca hodowli zwierząt na futra).
Problem stanowił również aspekt społeczny. Organizacje prozwierzęce domagały się jak najszybszego zakazu hodowli zwierząt na futra.
Badania CBOS pokazują, że 66 proc. Polaków liczy na poparcie dla zakazu hodowli futrzaków. Tymczasem liderzy z branży futrzarskiej, jak Szczepan Wójcik, wyrażali obawy co do przyszłości rolnictwa w Polsce, wskazując na możliwe szkody gospodarcze.
Według publikacji Stowarzyszenia "Otwarte Klatki", powołującego się na dane GUS, przemysł futrzarski w Polsce się kurczy. O ile bowiem w 2015 roku było 810 ferm zwierząt futerkowych (głównie norek), to w roku 2024 było ich tylko 209. Spadła również wartość eksportu – w 2015 roku to było ponad 10 mln skór, a w roku 2024 tylko ok. 1,8 mln. W roku tym eksport futer stanowił też 0,014 proc. całego eksportu, choć zarazem Polska jest drugim co do wielkości producentem futer na świecie.