Notowania

wiadomości
12.03.2020 15:52

Koronawirus. Tajemnica wokół zakażenia generała Miki. Komunikat USA prowokuje ważne pytania

Dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych gen. Jarosław Mika jest jednym z trzech najważniejszych wojskowych w państwie. Jest też jednym z zakażonych koronawirusem Polaków. Nie wiadomo ilu wysokich rangą wojskowych Mika mógł zarazić. MON gubi się w wyjaśnieniach.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Badania potwierdziły, że gen. Mika jest zakażony koronawirusem. (Fot: Wojciech Strozyk/REPORTER)

Zacznijmy od faktów. Generał Mika wziął udział w konferencji na temat komunikacji strategicznej obejmującej ćwiczenia rozmieszczenia armii amerykańskiej w Europie "Defender-Europe 20". Spotkanie odbyło się 6 marca w Niemczech w Wiesbaden.

We wtorek na twitterze Ministerstwa Obrony Narodowej poinformowano, że Mika jest zakażony koronawirusem i przebywa w warszawskim szpitalu na Szaserów. "Osoby towarzyszące generałowi poddano kwarantannie" - poinformowało również Ministerstwo Obrony Narodowej. Kogo dokładnie? Tego nikt nie precyzuje.

Koronawirus a praca zdalna. Eksperci ostrzegają

Jak informował nas resort, generał wrócił do kraju w piątek i od razu został skierowany do izolacji. Słowo klucz - "izolacji". To jest istotne, bo w rozmowach z przedstawicielami MON, Sztabu Generalnego i Generalnego Dowództwa właśnie to określenie wszyscy powtarzają jak mantrę. Służby prasowe nie używają słowa kwarantanna.

Izolacja

Jak dowiedzieliśmy się w trzech niezależnych i dobrze poinformowanych źródłach, generał Mika po powrocie z Niemiec spotkał się z najważniejszymi dowódcami sił zbrojnych, by przekazać im wyniki ustaleń z Wiesbaden.

Próbowaliśmy zdobyć komentarz wszystkich służb prasowych wojska. Nikt przez dwa dni na pytanie, czy doszło do takiego spotkania, nie chciał zabierać głosu oficjalnie. Odmawiano nam tej informacji. Tak jakby każdy z rzeczników bał się powiedzieć, że do spotkania doszło. Sytuacja zmieniła się dopiero w czwartek w południe, kiedy znalazł się jeden oficer, który odpowiedzialność za tę informację wziął na siebie.

- Pan generał Jarosław Mika po powrocie z konferencji w Niemczech nie spotykał się z najważniejszymi dowódcami WP - mówi money.pl ppłk Marek Pawlak, rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Mamy więc wreszcie oficjalne stanowisko w tej sprawie, które jest sprzeczne z pozyskanymi przez nas informacjami.

Nasze wątpliwości budzi też fakt odwołania ważnej, dorocznej odprawy kierownictwa MON i Sił Zbrojnych RP z prezydentem. To o tyle dziwne, że ćwiczenia "Defender-Europe 20" to największe tego typu wydarzenie od kilkunastu lat, Andrzej Duda powinien zatem otrzymać z nich raport.

Kwarantanna

Dlaczego uznaliśmy, że wiadomość na temat możliwości zakażenia najwyższych rangą oficerów jest ważna? Wychodzimy z założenia, że obywatele mają prawo wiedzieć, czy czuwająca nad ich bezpieczeństwem armia ma kierownictwo, które sprawnie działa.

Jeśli czołowi generałowie są poddani kwarantannie, to chcielibyśmy wiedzieć, kto ich zastępuje. Chcielibyśmy wiedzieć również, dlaczego generał Mika w ogóle pojechał na spotkanie do Niemiec, gdzie sytuacja epidemiologiczna jest bardzo poważna. Kiedy dokładnie gen. Mika został "odizolowany"? Czy trafił na kwarantannę? Wojskowi mówią, że weekend przesiedział w domu, a potem od razu trafił do szpitala.

Kościół

Tymczasem pojawiły się informacje, że generał w domu jednak nie siedział.

- Słyszymy alarmujące informacje płynące z Rzepina o tym, że ludzie są poddawani kwarantannie i to są pytania, na które chcemy uzyskać odpowiedź. Czy prawdą jest, że generał Jarosław Mika po powrocie z Niemiec spacerował po Rzepinie, witał się z ludźmi - mówił w "Jeden na jeden" w TVN24 Bartosz Arłukowicz, europoseł PO i szef kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Podpułkownik Marek Pawlak mówił z kolei TVN24, że dowódca generalny wrócił z narady w Niemczech w piątek. W niedzielę dostał informację z NATO, że wykryto koronawirusa u jednego z uczestników spotkania, więc wszystkim towarzyszącym mu osobom polecił, by nie przychodziły w poniedziałek do pracy i pozostały w kwarantannie.

Jak więc jest? Mika sam się odizolował po powrocie, nie wiedząc, że jest zakażony i siedział w domu, a potem trafił do szpitala? Czy może nie przebywał w izolacji, spotkał się z najwyższymi rangą generałami wszystkich rodzajów wojsk i dopiero potem trafił do szpitala? Jak już wiemy, wojskowi zaprzeczają, że drugi scenariusz jest prawdziwy.

Potwierdziliśmy w dowództwie US Army w Wiesbaden, że informacja o możliwości zakażenia podczas niemieckiego spotkania została przekazana stronie polskiej w niedzielę. Zatem jeśli wierzyć wojskowym, Mika sam z siebie, bądź po jakiejś konsultacji, izolował się w domu na wszelki wypadek.

Kalendarz

Abstrahując na chwilę od tego, czy Mika po powrocie spotkał się z generałami, sprawdźmy na ile prawdopodobne, jest, że do takiej narady mogło dojść.

- Kalendarz spotkań tak wysoko umocowanego w hierarchii oficera Wojska Polskiego jest bardzo zapełniony. Nie mam jednak informacji, czy po powrocie z Niemiec generał odbywał takie spotkania. Generał Mika z całą pewnością w normalnych warunkach, czyli w takich, kiedy nie stwierdzonoby u niego zakażenia koronawirusem, po powrocie z tak ważnego sojuszniczego spotkania powinien spotkać się z najważniejszymi dowódcami WP - mówi money.pl Mariusz Cielma, ekspert wojskowy i naczelny branżowego magazynu "Nowa Technika Wojskowa".

Kluczowe, jego zdaniem, w tej sprawie jest pytanie, kiedy otrzymano informacje o zakażeniu generała i od kiedy został on poddany izolacji, bądź też sam ze względu choćby na gorsze samopoczucie, zaczął się izolować.

- Bez wątpienia mamy teraz do czynienia z poważną sytuacją, jeśli chodzi o sprawne funkcjonowanie najwyższych dowództw WP. Jednak bez szczegółowych informacji od MON trudno jest przewidywać, jak poważna jest sytuacja- mówi Cielma.

Od dwóch dni prosimy MON o komentarz w tej sprawie. Dziś w biurze prasowym resortu usłyszałem, że generał Mika już się przecież wypowiedział dla "Super Expresu". Zasugerowano nam, że to wyczerpuje temat.

Wywiad

Co więc powiedział generał w wywiadzie?

- Po powrocie z Wiesbaden, z konferencji dowódców zaangażowanych w ćwiczenie "Defender Europe", przyszła informacja od dowódcy US Army Europe, że jeden z jej uczestników, gen. Salvatore Farina, szef sztabu armii włoskiej, jest chory. Ten sygnał otrzymałem w niedzielę wieczorem, około 20. Wtedy podjąłem decyzję, że natychmiast udaję się – z osobą, która była ze mną – na badania do szpitala na Szaserów - mówi dla "SE" Mika.

Generał uściślił, że z Niemiec wrócił w piątek "późnym wieczorem i już w poniedziałek z samego rana był w szpitalu". Pytany o to, czy jego żona i kierowca również trafili do szpitala odpowiedział, że wszyscy, którzy mieli z nim kontakt, są objęci kwarantanną.

W "SE" nie ma jednak odpowiedzi na pytania, które przesłaliśmy do MON. Czy doszło do spotkania z innymi generałami? Z kim gen. Mika spotykał się służbowo po powrocie?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wiadomości, gospodarka, obronność
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-03-2020

vanduckcooperPiS i spolki juz nie sa wstanie tego ogarnac , wszystko ich przeroslo a to dopiero poczatek .

13-03-2020

Franciszek "Franz" MaurerJa ciekawy jestem, co się dzieje z CRESZP (Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych Polski). Jak byłem kilkanaście lat temu na ćwiczeniach … Czytaj całość

13-03-2020

NieotumanionyCzy człowiek honoru nie powinien kręcić.Jak się nie mówi prawdy w takiej sprawie to co będzie przy sprawach poważnych.

Rozwiń komentarze (571)