Koronawirus w Polsce. Dwa lata stracone przez pandemię. Eksperci nie mają wątpliwości

- Polska do poziomu PKB sprzed pandemii powróci na początku 2022 r. - stwierdziła Beata Javorcik z EBOR podczas Impact Finance'2020. Paweł Nierada z zarządu BGK wskazuje, że nikt nie może jeszcze oszacować, na ile trudna dla polskiej gospodarki będzie druga fala kryzysu.

warszawaPolska gospodarka wróci do normalności dopiero w 2020 roku.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

- Na rok 2021 prognozujemy wzrost PKB o 3 proc., więc to nie będzie jakieś spektakularne odbicie się. Do poziomu PKB sprzed pandemii Polska powróci dopiero na początku roku 2022, według naszych prognoz. Czyli te dwa lata z punktu widzenia wzrostu gospodarczego będą stracone - mówiła w środę podczas Impact finance'20 główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Beata Javorcik.

Jej zdaniem, pierwszą zmianą długoterminową będzie reorganizacja globalnych łańcuchów wartości. - Świat uświadomi sobie, jak bardzo jest zależny od Chin, i będzie dążył do dywersyfikacji dostawców. Mówi się dużo o takim modelu "Chiny plus jeden" - czyli jeden dostawca chiński plus jeden z innego kraju" - wyjaśniła. Podkreśliła, że jest to szansa dla polskiego eksportu.

Drugim trendem długoterminowym - jej zdaniem - będzie praca zdalna. - Myślę, że po pandemii nie powrócimy już do modelu starego. Będziemy pracować częściowo z domu, a częściowo w biurze, będzie to taki model hybrydowy. Czyli siedząc w domu w Warszawie czy Krakowie, będzie można pracować dla firmy w Wielkiej Brytanii czy Niemczech, tylko od czasu do czasu odwiedzając tę firmę. A to oznacza szansę dla polskiego eksportu usług - powiedziała.

Zostawią w Polsce miliard dolarów. "Potwierdzamy. Budowy trwają"

Kolejnym aspektem według niej będzie pójście w tzw. zieloność. - Zieloność stanie się elementem konkurencyjności. I myślę, że wiele firm zorientuje się szybko, że inwestycja w zielone innowacje będzie się opłacać, bo będzie duży popyt na takie inwestycje - powiedziała.

Ekonomistka oceniła jednocześnie, że "w tym momencie sytuacja nie wygląda bardzo optymistycznie, natomiast w okresie dłuższym z tej pandemii może coś pozytywnego wyniknąć".

Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło stawia na cyfryzację. - Chmura krajowa obecnie nie jest doceniana. Jak patrzę, będzie to jeden z ważnych fundamentów rozwoju Polski i Polaków w najbliższych 10 latach - powiedział Jagiełło, który był jednym z rozmówców także środowego Impact finance'20.

Jak mówił, pomimo tego że PKO BP jest jednym z liderów procesu cyfryzacji, to ma przekonanie, że bank "biegnie za wolno". Jego zdaniem pandemia pokazała, że "jeżeli nie jesteś cyfrowy, to możesz zginąć". - Wszyscy, którzy mają możliwość pracy i robienie biznesu na odległość - wygrywają - ocenił.

Jak dodał, chmura dla PKO BP nie jest celem, ale narzędziem - "fundamentem platformizacji usług, które chcemy dostarczać naszym klientom". "W tej chwili dostarczamy usługi finansowe - to jest ok. 95 proc. naszych przychodów. Natomiast dokładamy kolejne usługi" - powiedział.

Szef Banku Pekao Leszek Skiba pytany, o to, jaką widzi rolę banków w kryzysie wywołanym pandemią, zwraca uwagę, że otoczenie regulacyjne jest "trudne" dla banków.

- Zakładając, że stopy procentowe pozostaną z nami na tym poziomie na dłużej na co najmniej kilka lat, to (...) jednoznacznie oznacza to proces konsolidacji w taki sposób, żeby ograniczyć koszty, a kosztem zawsze jest funkcjonowanie np. dwóch siedzib - powiedział. Jego zdaniem w dalszym ciągu należy finansować polskie przedsiębiorstwa. Jak dodał, łatwiej jest to robić np. poprzez mechanizm obligacyjny.

Pierwszy wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego Paweł Nierada podkreślił, że nikt jeszcze nie jest w stanie oszacować, na ile trudna dla polskiej gospodarki będzie druga fala kryzysu.

- Z jednej strony te dane statystyczne - jeśli chodzi o przemysł - nie wyglądają tak źle, jak się można było spodziewać. Z drugiej strony, sektor usług cierpi bardzo mocno. To wszystko będzie się przekładać na oczywiste pogorszenie wyników firm, a co za tym idzie, mniejszą aktywność w pozyskiwaniu finansowania - powiedział.

Jego zdaniem, banki będą miały trudniejsze pole do decyzji. - Z jednej strony pogarszające się wyniki dla firm, a z drugiej strony wchodzimy - także już i w Polsce - bardzo mocno w ślad ujemnych lub przynajmniej zerowych stóp procentowych - mówił. To, w połączeniu ze wzrostem wymagań regulacyjnych spowoduje, że "sektor będzie miał trudniej".

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu