Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac.
KBB
|
aktualizacja

Kradną pieniądze prosto z konta. Oszuści mają okres żniw

62
Podziel się

- Skala problemu rośnie – alarmuje Rzecznik Finansowy. Mowa o nieautoryzowanych transakcjach płatniczych, czyli kradzieży pieniędzy z internetowych kont bankowych i kart płatniczych. Banki często nie chcą brać za to odpowiedzialności.

Kradną pieniądze prosto z konta. Oszuści mają okres żniw
Skala kradzieży pieniędzy z kont klientów banków szybko rośnie. (Pexels, Anete Lusina)
bDSwmUAB

Ze wstępnego podsumowania wpływu wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w 2020 r. wynika, że aż 1163 z nich dotyczyły tzw. nieautoryzowanych transakcji. Oznacza to, że przeciętnie każdego dnia roboczego niemal pięć osób zgłaszało się do Rzecznika o pomoc w rozwiązaniu sporu.

Najczęściej chodzi o sytuacje, w których poszkodowani tracą pieniądze z internetowego konta w banku lub karty płatniczej czy kredytowej na skutek działania oszustów.

Zobacz także: Oszustwa w dobie pandemii. "Banki przerzucają ciężar na klientów"
bDSwmUAD

- Niepokoi skala wzrostu liczby tego typu wniosków obserwowana w 2020 r. Było ich niemal dwa razy więcej niż w 2019 r. Takiej dynamiki nie notowaliśmy w żadnym z poprzednich lat naszej działalności. Nie ulega wątpliwości, że to efekt epidemii i większej aktywności przestępców. Jeszcze w pierwszym półroczu 2020 r. zanotowaliśmy nieco ponad 400 wniosków o interwencję w sprawie niewłaściwego działania banku w związku z nieautoryzowaną transakcją. Drugie sześć miesięcy przyniosło niemal 750 takich wniosków – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Dodaje, że część banków wciąż nie stosuje się do unijnych i polskich przepisów, które określają zasady postępowania w takich przypadkach. Liczba sporów na tym tle rośnie.

bDSwmUAJ

Przypomina, że przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Zgodnie z nią pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta.

Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta.

Równocześnie bank ma obowiązek na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W praktyce oznacza to, że bank zobligowany jest najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

bDSwmUAK

- Zdajemy sobie sprawę, że tylko część poszkodowanych zgłasza się do nas z prośbą o pomoc. Klienci ufają w wyjaśnienia banków przedstawione w odpowiedzi na ich zgłoszenie czy reklamację tego typu transakcji. Widzimy jednak, że interpretacja przepisów stosowana przez banki jest odmienna od nasze – mówi Mariusz Golecki.

Jego urząd już w najbliższą środę, 3 marca organizuje bezpłatne webinarium skierowane do klientów. Ma ono przybliżyć poszkodowanym ich prawa w sytuacji gdy pieniądze znikną z konta bankowego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDSwmUBe
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(62)
jaca
miesiąc temu
Zdecydowanie w pierwszej kolejności powinny wczyścić konto twórcom programu "Polska bezgotówkowa" , żeby w końcu przestali promować tą kretyńską ideologię.
Cyrk
miesiąc temu
Jakoś dziwnie nie słychać wcale o sukcesach Policji w walce z tego typu oszustwami
xxxx
miesiąc temu
Banki namawiają na konta internetowe ale same żadnej ochrony nie dają.
bDSwmUBf
Reks
miesiąc temu
"Nie mamy pańskich pieniędzy i co nam pan zrobi? Cham się uprze i mu wypłać!" Dlaczego do tej pory nie wprowadzono prostego rozwiązania - ogólnopolskiego rejestru braku zgody na kredyt z możliwością odwołania tylko osobiście i najlepiej za jakąś opłatą.
stary
miesiąc temu
Banki w tym kraju to państwo w państwie. Córce wybrano pieniądze z konta za pomocą karty w bankomacie. Jak się okazało bank przesłał nową kartę na stary adres (od dawna nie aktualny) pocztą. Odebrała ją osoba o innym nazwisku która tam mieszkała i poszła wypłaciła pieniądze. Mimo, że bank miał wiedzę o nowym adresie i wcześniej przesyłał nowe karty poprawnie. Został ustalony sprawca bo szybko zareagowaliśmy i uzyskano zdjęcie z bankomatu. Sprawa oparła się o sąd bo bank nie widział swojej winy. Mimo, że sprawa wygrana pieniędzy do tej pory nie ma bo komornik nie ma co zabrać. Bank się wypioł bo stwierdził, że karty rozsyła producent kart a nie oni. Ciekawe tylko kto daje zlecenie na produkcję i dystrybucję kart wraz z adresami? Tak działa prawo i sądy w tym kraju.
...
Następna strona