Krajowa Rada Superzarobków. Sędziowie zażądali bajońskich wynagrodzeń

27 tys. zł miesięcznie oraz możliwość przejścia w stan spoczynku po zakończeniu kadencji z wynagrodzeniem 22,5 tys. zł. Takich przywilejów zażądała część sędziów zasiadających w Krajowej Radzie Sądownictwa. O odrzuceniu propozycji zdecydował jeden głos. Z informacji Wirtualnej Polski i money.pl wynika, że niebawem dojdzie do powtórnego głosowania.

Krajowa Rada Sądownictwa"Niezależność od nadmiernych trosk materialnych" - tak proponowane zmiany argumentują pomysłodawcy
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Patryk Słowik

Według obecnie obowiązujących zasad sędzia zasiadający w Krajowej Radzie Sądownictwa otrzymuje dietę za udział w posiedzeniach oraz wynagrodzenie w sądzie, w którym - przynajmniej teoretycznie - orzeka. Daje to zazwyczaj kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Po zakończeniu kadencji członek organu powinien wrócić do swojego macierzystego sądu i tam dalej pracować.

Te zasady jednak nie podobają się części członków KRS. Na ostatnim posiedzeniu zgłoszono propozycję, by członkowie rady otrzymywali comiesięczny ryczałt w wysokości pięciokrotności średniego wynagrodzenia. Po zakończeniu kadencji zaś możliwe byłoby przejście w stan spoczynku na zasadach analogicznych do sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Dotyczyć to miałoby sędziów już obecnej kadencji, czyli autorzy propozycji mogliby za rok udać się na - zasłużoną ich zdaniem - "emeryturę".

Rafał Puchalski, sędzia KRS prezentujący stanowisko zespołu, który je opracował, wskazywał, że na niezawisłość sędziowską wpływ ma m.in. "niezależność od nadmiernych trosk materialnych". Stąd potrzeba zmiany zasad wynagradzania.

Rachunek od państwa. Blisko 30 tys. zł na głowę

"Zdają sobie sprawę, że się skompromitowali"

Sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", uważa jednak, że nie ma żadnego powodu, aby sędziowie po zakończeniu kadencji przechodzili w stan spoczynku.

- Uważam, że ten pomysł to efekt tego, że osoby zasiadające w neoKRS doskonale zdają sobie sprawę, iż się całkowicie skompromitowały. I najzwyczajniej w świecie wstydzą się swoim kolegom z sądu spojrzeć w oczy - twierdzi Przymusiński.

Zwraca przy tym uwagę, że sędziowie z neoKRS w zasadzie w ogóle nie orzekają. Dlatego - w ocenie rzecznika "Iustitii" - pomysł przejścia w stan spoczynku to także obawa o to, czy - po kilku latach "wakacji" - byliby w stanie zajmować się standardową sędziowską pracą.

Krzysztof Kwiatkowski, senator niezależny, członek KRS, propozycję grupy sędziów ocenia jako kuriozalną. Przypomina, że mówimy często o młodych osobach, które przez dziesięciolecia jeszcze mogą orzekać w sądach.

- A przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że czas wydawania wyroków się wydłuża z roku na rok, obywatele latami czekają na wyrok - zaznacza Kwiatkowski.

W rozmowie z Wirtualną Polską mówi, że ma wrażenie, iż propozycja nie ma nic wspólnego z dobrem wymiaru sprawiedliwości, o który członkowie rady powinni dbać. Chodzi wyłącznie o własne interesy.

- Twierdzenie o potrzebie uwolnienia się od trosk materialnych jest zasmucające. Bardzo bym chciał, żeby wszyscy Polacy mogli się od tychże trosk uwolnić. Niestety większość nie ma możliwości przejść na emeryturę po 4 latach społecznej pracy z wynagrodzeniem ok. 27 tys. zł miesięcznie - podkreśla Krzysztof Kwiatkowski.

Podejmą kolejną próbę

Propozycja określenia korzystniejszych zasad wynagradzania członków KRS upadła jednym głosem. Jednocześnie nie wszyscy wzięli udział w głosowaniu. Z informacji WP wynika, że niebawem zostanie podjęta kolejna próba.

Jeden z sędziów popierających zgłoszoną propozycję mówi nam, że nie powinno to nikogo dziwić ani bulwersować. Bo - jak słyszymy - "obecna sytuacja polityczna spowodowała, że sędziom pracującym w radzie może być ciężko po zakończeniu kadencji".

Sprawa wynagrodzeń członków KRS budzi emocje od co najmniej kilku miesięcy. W grudniu 2020 r. "Dziennik Gazeta Prawna" ujawnił, że niektórzy znaleźli sposób na dorobienie.

Przez wiele lat zasadą było, że posiedzenia komisji problemowych odbywały się w tych samych dniach, co posiedzenia plenarne. Część członków rady zaczęła jednak spotykać się - zdalnie - w innych dniach. W efekcie spędzenie kilkunastu minut na zdalnym posiedzeniu komisji problemowej było dodatkowe wyceniane, gdyż należała się dieta za cały dzień pracy.

Rekordziści dorobili się w ten sposób po kilkanaście tysięcy złotych, zaś na wypłatę dodatkowych diet w ciągu pięciu miesięcy poszło ponad 120 tys. zł.

- Ale to był mały skok na kasę. Ten obecny jest skokiem dużym - konkluduje sędzia Bartłomiej Przymusiński.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury