Według informacji przekazanych przez rosyjski rząd, na które powołuje się Bloomberg, ograniczenia mają zabezpieczyć podaż na rynku wewnętrznymZakaz nie obejmuje dostaw realizowanych w ramach porozumień międzyrządowych ani transportów pomocy humanitarnej.
Źródła wskazują, że od początku sierpnia Ukraina co najmniej 21 razy zaatakowała rosyjskie zakłady naftowe, co ma być największą miesięczną liczbą takich uderzeń od początku pełnoskalowej wojny - donosi dziennik "Pravda".
WIDEOJak w kasynie. Ostrzega przed ekstremalnymi inwestycjami
Skutkiem ma być kolejna fala niedoborów benzyny w niektórych regionach Rosji, a pod koniec sierpnia produkcja benzyny w kraju spadła do ok. 70 proc. letniego zużycia.
Producent stał się importerem
Jeszcze przed nasileniem ataków Rosja odpowiadała za ok. 10 proc. światowych dostaw diesla, więc utrzymanie zakazu może dodatkowo ograniczyć globalną podaż, już napiętą przez wojnę na Bliskim Wschodzie.
W tle pojawiają się też sygnały z innych rynków: zapasy diesla w USA spadły do najniższego sezonowego poziomu w historii obserwacji, a Europa po raz pierwszy od siedmiu lat zaczęła importować paliwo z Meksyku z powodu niedoborów.
Źródło: Bloomberg, Pravda