LEGO ogłasza rewolucję. "Największa innowacja" od czasu minifigurki w 1978 r.
Duński producent zabawek zaprezentował LEGO Smart Play - nowy sposób interakcji z zestawami klocków. Przekonuje, że to największa innowacja od 1978 r., kiedy przełomem było wprowadzenie słynnej minifigurki.
Wprowadzenie nowego smart klocka LEGO to "największa innowacja od czasu pojawienia się pierwszej minifigurki w 1978 r." - tak duński producent opisuje system LEGO Smart Play, zaprezentowany podczas targów CES w Las Vegas. Jego fundamentami są trzy elementy, które mają być "smart" - klocek, tagi i minifigurki. Mają reagować w czasie rzeczywistym, "ożywiając" interakcję z zabawkami.
Smart klocek będzie zasilany czipem, który mieści się w standardowych rozmiarów klocku 2x4. Będzie posiadać czujniki ruchu, akcelerometry, czujniki światła i dźwięku oraz miniaturowy głośnik. Ma być również ładowany bezprzewodowo.
- LEGO Smart Playto kolejny ekscytujący rozdział w historii systemu zabawy LEGO i coś, z czego jesteśmy niezwykle dumni, mogąc wprowadzić na rynek na taką skalę - powiedziała Julia Goldin, dyrektor ds. produktów i marketingu w Grupie LEGO.
Podróż w czasie gwarantowana. Wyjątkowe miejsce odwiedzisz za darmo
LEGO Smart Play. Na czym to polega?
Nowa platforma zostaje wdrożona w trzech pierwszych zestawach z serii LEGO Star Wars. Dzięki smart minifigurkom, m.in. Luke'a Skywalkera i księżniczki Lei, smart klockom i tagom, będą imitować odgłosy strzałów laserowych, silników, świateł, tankowania i napraw.
- Wprowadzenie LEGO Smart Play łączy kreatywność, technologię i opowiadanie historii, aby tworzenie światów i opowieści było jeszcze bardziej wciągające, a wszystko to bez ekranu. Jesteśmy głęboko przekonani, że ustanawiamy nowy standard interaktywnych, pobudzających wyobraźnię doświadczeń i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć tę innowację w rękach dzieci, gdy wprowadzimy ją na rynek w tym roku – powiedział Tom Donaldson, starszy wiceprezes i dyrektor Creative Play Lab w Grupie LEGO. Sprzedaż zestawów z nową platformą rozpocznie się 1 marca.
oprac. Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl