Miał być prąd z Polski dla Ukrainy. Minister odbija piłeczkę

Premier Donald Tusk ujawnił w poniedziałek, że trwają prace nad formą pomocy energetycznej Ukrainie. Tymczasem, jak przekazała szefowa resortu klimatu Paulina Hennig-Kloska, MKiŚ nie prowadzi rozmów na poziomie europejskim ws. ew. przesyłania prądu z węgla do Ukrainy bez opłat za CO2.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-KloskaMinister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Marcin Obara

- Rozumiem, że takie rozmowy prowadzi pan premier, my w takich rozmowach nie uczestniczymy, więc ciężko jest mi to komentować (...), bo jestem przed rozmową z panem premierem - powiedziała Hennig-Kloska pytana o to, czy resort prowadzi rozmowy na poziomie europejskim ws. propozycji szefa polskiego rządu.

Na pewno staniemy przed dylematem, jak wspierać Ukrainę w okresie zimy. W przeciwnym razie, jeżeli Europa nie wesprze Ukrainy, która ma absolutnie zbombardowane 80 proc. źródeł energii (...) przez agresora, będziemy mieli kolejną falę uchodźców z powodu braku podstawowego bezpieczeństwa energetycznego - dodała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tankujesz przy autostradzie? Prezes ujawnia ukrytą marżę

Prąd z polskiego węgla dla Ukrainy

Ukraina w wyniku zmasowanych ataków Rosjan na obiekty infrastruktury krytycznej utraciła połowę swoich mocy wytwórczych. Jeszcze w maju ukraiński minister energetyki Herman Hałuszczenko mówił, że straty w sektorze energetycznym przekraczają miliard dolarów i wciąż rosną. Ukraina pilnie potrzebuje energii, bo zima może być dla niej trudna do przetrwania, a widma wyłączeń prądu są realne.

- Pracujemy w tej chwili nad tym, aby móc spalać polski węgiel, którego mamy w tej chwili sporo, tak żeby nie płacić za spalanie tego węgla i za emisje, a prąd wytworzony przez polskie elektrownie z polskiego węgla za europejskie pieniądze przesłać istniejącym mostem energetycznym na Ukrainę - zapowiedział Tusk.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl