24 miliardy dolarów niezgody. Impas w negocjacjach USA-Iran

Doradca najwyższego przywódcy Iranu Mohsen Rezaei powiedział w piątek telewizji CNN, że negocjacje z USA utknęły w impasie z powodu żądań Iranu, by USA odblokowały zamrożone irańskie aktywa. Teheran domaga się uwolnienia 24 mld dol.

Mohsen Rezaei, doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby ChameneiegoMohsen Rezaei, doradca najwyższego przywódcy Iranu Modżtaby Chameneiego
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Morteza Nikoubazl
Tomasz Sąsiada

- Jeśli (Trump) chce osiągnąć porozumienie z Iranem, te 24 mld dolarów to test zaufania, jakie Iran chce mieć do Trumpa. To test, który Ameryka musi zdać, a wtedy droga stanie otworem – powiedział doradca wojskowy Modżtaby Chameneiego w wywiadzie dla CNN w Teheranie. Rezaei zaznaczył, że chodzi o "własne pieniądze Iranu, a nie pieniądze Ameryki".

Według irańskiej agencji Tasnim Iran domagał się początkowego uwolnienia 12 mld ze środków zablokowanych za granicą, w tym w Katarze. Wcześniej przedstawiciele irańskich władz szacowali, że łączna kwota zamrożonych aktywów może nawet wynosić 100 mld dol., m.in. w Iraku, USA i Korei Południowej. Administracja Donalda Trumpa dotąd opierała się tym żądaniom, a sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewniał, że Iran nie dostanie żadnych środków, zanim nie wykona zobowiązań z ewentualnego porozumienia.

Średnia krajowa to 9500 złotych? Skąd GUS bierze takie dane

Według "New York Timesa" amerykańscy negocjatorzy proponowali natomiast 300-miliardowy fundusz na inwestycje i odbudowę Iranu.

Powrotu do działań zbrojnych nie będzie?

W rozmowie z CNN Rezaei ocenił też, że mimo impasu ryzyko powrotu do pełnowymiarowej wojny z USA jest niskie. Ostrzegł jednak, że jeśli do tego dojdzie, Iran "wyciągnie wojnę" poza Zatokę Perską, potencjalnie rozszerzając operacje wojskowe z cieśniny Ormuz na Ocean Indyjski, cieśninę Bab al-Mandab, Morze Czerwone i Morze Śródziemne. - Nadamy wojnie nowy wymiar, atakując inne amerykańskie bazy niż te, które do tej pory atakowaliśmy – stwierdził.

Doradca Chameneiego odmówił dyskusji o stanie zdrowia irańskiego przywódcy, lecz zdecydowanie wykluczył możliwość jego spotkania z Donaldem Trumpem. Sam Trump w czwartek twierdził, że o tym nie myślał, ale "byłby to zaszczyt" spotkać się z przywódcą Iranu.

Przypomnijmy, po inwazji USA na Iran 28 lutego śmierć poniósł wieloletni najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei, a jego funkcję objął syn, Modżtaba. Według doniesień mediów odniósł on obrażenia w amerykańskich atakach. 11 marca "The New York Times" pisał, że według trzech irańskich urzędników Modżtaba Chamenei został ranny m.in. w nogi i przebywa w ściśle strzeżonym miejscu, gdzie ma ograniczony dostęp do środków komunikacji. 11 kwietnia Reuters podawał natomiast, że Chamenei wciąż dochodzi do siebie po poważnych obrażeniach twarzy i nóg.

W piątkowej rozmowie z CNN Rezaei potwierdził, że Iran rości sobie prawo do - wspólnej z Omanem - kontroli i suwerenności nad cieśniną Ormuz. Twierdził, że Iran nie chce pobierać opłat tranzytowych od statków przepływających przez cieśninę, lecz chce pobierać opłatę za koszty zarządzania cieśniną.

Jak ocenia CNN, słowa irańskiego urzędnika mają znaczenie, bo pozostaje on w bliskich stosunkach z irańskimi służbami bezpieczeństwa i jest powszechnie postrzegany jako osoba bliska obecnemu najwyższemu przywódcy.

Wybrane dla Ciebie