W pierwszym półroczu Rosja wprowadziła do obiegu gotówkowego 1,56 bln rubli (ok. 20 mld dolarów). To największy wzrost w analogicznym okresie dowolnego roku poza czasem pandemii Covid-19 - wynika z danych rosyjskiego banku centralnego przeanalizowanych przez BBC.
Zwiększony popyt na gotówkę zbiega się w czasie z falą ukraińskich ataków dronowych, przez które władze wielokrotnie wyłączały mobilny internet na rozległych obszarach kraju, co uniemożliwiało m.in. płatności kartą. Władze twierdzą, że celem tych wyłączeń jest przeciwdziałanie atakom dronów.
WIDEOReaguje na słowa Domańskiego ws. najmu. "Absolutnie skandaliczne"
Posiadanie gotówki daje pewne poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Jeśli w mieście dojdzie do sytuacji kryzysowej, wiem, że nadal będę mogła kupić podstawowe artykuły pierwszej potrzeby, nawet jeśli sieć komórkowa przestanie działać - powiedziała BBC mieszkanka Moskwy.
Wcześniejsze wzrosty zapotrzebowania na gotówkę w czasie wojny obserwowano, gdy dyktator Władimir Putin ogłosił we wrześniu 2022 r. częściową mobilizację oraz w trakcie buntu Grupy Wagnera w czerwcu 2023 r.
Jak zauważyła BBC, obecny zwrot ku gotówce utrudnia państwu pobór podatków i to w czasie, gdy boryka się z rosnącym deficytem budżetowym i potrzebuje pieniędzy na dalsze finansowanie wojny przeciw Ukrainie.
Problemy rosyjskiej gospodarki
Sektor naftowo-gazowy generujący blisko 25 proc. dochodów państwa, skorzystał na niedawnym wzroście cen ropy naftowej w następstwie wojny na Bliskim Wschodzie, ale gospodarka w szerszym ujęciu spowalnia. W maju rosyjskie ministerstwo gospodarki obniżyło prognozę wzrostu PKB na 2026 r. do 0,4 proc., co oznaczałoby najsłabszy wzrost gospodarczy od 2022 r.
Aby zwiększyć dochody, rząd w styczniu podniósł stawkę VAT z 20 do 22 proc. oraz obniżył próg, od którego małe i średnie przedsiębiorstwa muszą go płacić, co doprowadziło wiele firm już borykających się z trudnościami na skraj upadłości. W efekcie małe sklepy i punkty usługowe coraz częściej zachęcają klientów do płacenia gotówką, by ukryć część dochodów.
Taras Skworcow, dyrektor finansowy największego banku w Rosji, Sbierbanku, ostrzegł w czerwcu, że pojawiły się "bardzo poważne oznaki" wskazujące, iż coraz więcej przedsiębiorstw wypłaca wynagrodzenia "w kopertach", czyli pod stołem.
Według majowego badania największego rosyjskiego stowarzyszenia małych i średnich przedsiębiorstw, Opora Russia, około 6 proc. firm przyznało, że przechodzi do "szarej strefy", aby poradzić sobie z nowymi obciążeniami podatkowymi, w tym unika wystawiania paragonów kasowych. Płatności gotówkowe pomagają firmom zaniżać obroty, aby pozostać poniżej progu VAT, natomiast pensje wypłacane w gotówce pozwalają uniknąć podatków od wynagrodzeń.
Według BBC przejawem powrotu do gotówki jest też wycofywanie pieniędzy z lokat bankowych, mimo że banki oferują nawet dwucyfrowe oprocentowanie. Roczna lokata terminowa o wartości 100 tys. rubli (ok. 1270 dol.) w Sbierbanku jest obecnie oprocentowana na poziomie 10 proc. Mimo to dane banku centralnego wskazują, że w maju Rosjanie wypłacili z kont bankowych 550 mld rubli (ok. 7 mld dol.), w tym 200 mld rubli (ok. 2,5 mld dol.) z lokat terminowych.