WAŻNE
TERAZ

Ujawniamy: Tak politycy dorabiają w tonącym w długach szpitalu

Nowa władza na Węgrzech rozlicza poprzedników. Magyar robi to inaczej niż Tusk

Premier Węgier Péter Magyar robi porządki po poprzedniej koalicji. Zabrał się za to inaczej niż Polska, gdy Koalicja 15 X przejmowała władzę po PiS. Nie tylko cofa niesprawiedliwe jego zdaniem regulacje podatkowe, ale powołuje urząd, który ma ścigać nieuczciwych polityków. - Rząd uwolni Węgrów od politycznej i gospodarczej mafii, która splądrowała nasz kraj - powtarza węgierski polityk.

Węgierski rząd działa pod znakiem rozliczeńWęgierski rząd działa pod znakiem rozliczeń
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | ANDRZEJ IWAŃCZUK, ATTILA KISBE, East News, J.E.E, REPORTER, SIPA
Robert Kędzierski

Péter Magyar, premier Węgier, uruchomił w ostatnich tygodniach szeroki program legislacyjny i fiskalny, który rząd nazywa "rozliczeniem" po latach rządów Viktora Orbána. Szef rządu wskazuje na konkretne cele. Pierwszy cel to odzyskanie majątku publicznego, który według nowych władz "przeszedł do prywatnych kieszeni". Drugi cel to zmiany kadrowe i instytucjonalne, które mają ograniczyć wpływ poprzedniej ekipy. Trzeci cel to sygnał do Brukseli: Budapeszt chce przedstawić plan reform, który ma umożliwić odblokowanie środków unijnych. Nowy premier cofa też część decyzji podatkowych ogłoszonych przez poprzedni rząd.

W polityce węgierskiego rządu liczy się też inna rzecz: język. Bezkompromisowy i jasno wskazujący na intencje. - Rząd uwolni Węgrów od politycznej i gospodarczej mafii, która splądrowała nasz kraj - powtarza w mediach Péter Magyar jak mantrę. I wprost atakuje partię Fidesz .

Rząd uwolni Węgrów od politycznej i gospodarczej mafii, która splądrowała nasz kraj - powtarza węgierski polityk.

WIDEO
Węgry "leżą na łopatkach". Nowy premier szuka ratunku?


Cytuje też polityków obecnej opozycji, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak są postrzegani. W mediach społecznościowych zamieścił cytat z jednego z podcastów z udziałem Tibora Navracsicsa, byłego już ministra rozwoju terytorialnego. Polityk Fideszu stwierdził, że "większość węgierskiej opinii publicznej traktuje Fidesz jak grupę przestępców", a jeśli ten wizerunek nie ulegnie zmianie, partia nie ma szans na odzyskanie władzy.

Magyar rozpoczyna rozliczenia

Cele rządu są trzy: odzyskanie majątku publicznego, zmiany kadrowe i instytucjonalne ograniczające wpływ poprzedniej ekipy. Choć można wydzielić i czwarty – przedstawienie Brukseli wiarygodnego planu reform umożliwiającego odblokowanie środków unijnych. Nowy premier cofa też część decyzji podatkowych ogłoszonych przez poprzedni rząd. W oficjalnym wystąpieniu premier Péter Magyar stwierdził wprost, że jego celem jest rozliczenie Fideszu.

Naszymi decyzjami oddajemy coś, co przez długie lata system Orbána próbował odebrać Węgrom: pewność, że władza jest ograniczalna, a wspólny majątek można odzyskać - stwierdził.

Węgry z tymczasowym prezydentem. Nowy już wskazany

Magyar w porównaniu z Donaldem Tuskiem ma jeden kluczowy atut: większość konstytucyjną. To dzięki niej parlament przyjął nowelizację konstytucji, która w praktyce zakończyła mandat prezydenta Tamása Sulyoka. Do czasu wyboru następcy obowiązki głowy państwa przejęła marszałek parlamentu, co umożliwia rządowi szybkie decyzje personalne i instytucjonalne.

Premier zaproponował na urząd prezydenta Judit Polgár - legendę szachów. Kandydatura ma charakter symboliczny i ma służyć budowie "jedności narodowej" do czasu przyjęcia nowej konstytucji. Węgierski system parlamentarny ogranicza kompetencje prezydenta; urząd ma głównie funkcję reprezentacyjną.

Magyar znów odwołuje się do języka, który przynajmniej w teorii ma jednoczyć naród. – Zdecydujmy razem! Nie chcemy szukać kandydata w pokojach pełnych dymu z cygar. Niech partie, osoby publiczne i zwykli obywatele zgłaszają swoje propozycje – apeluje szef rządu, nie zamykając dyskusji na temat tego, kto ostatecznie urząd obejmie. Zatwierdzenie prezydenta dokonywane jest jednak przez parlament, dlatego ostatecznie wybór może być uzależniony od woli politycznej Magyara.

Urząd do spraw rozliczeń. Będą ścigać tych, którzy "zarobili na układzie"

Ten ruch pozwolił na coś, co ze starym prezydentem pewnie by się nie udało - utworzenie Narodowego Urzędu do Odzyskiwania i Ochrony Majątku Państwowego (NVVH). Instytucja zyska niezwykle szerokie uprawnienia do badania transakcji na rynku nieruchomości oraz weryfikacji umów koncesyjnych. Urzędnicy skontrolują wstecznie zamówienia publiczne o wartości powyżej 32 milionów dolarów.

Obecny węgierski rząd mówi wprost, że polityków poprzedniej koalicji będzie prześwietlał za pomocą skarbówki i odzyskiwał skradzione pieniądze. Jak pisaliśmy, szef węgierskiego urzędu antykorupcyjnego Integrity Authority, Ferenc Pal Biro, widzi podstawy do pociągnięcia do odpowiedzialności polityków najwyższego szczebla. Urząd ten powstał kilka lat temu pod naciskiem Brukseli. Jego eksperci badają mechanizmy wyprowadzania publicznych pieniędzy w okresie 16 lat rządów Viktora Orbána

Biro już ujawnił, że w poprzednim systemie trzy firmy otrzymywały większość państwowych zleceń. Ceny w umowach sztucznie zawyżano, a podstawowe usługi wyceniano kilka razy powyżej wartości rynkowej. W ciągu zaledwie czterech lat państwo wydało na kontrakty z tymi podmiotami około 10 miliardów euro. Szef urzędu antykorupcyjnego oszacował ryzyko korupcyjne na 3,5 miliarda euro. Péter Magyar intensywnie zabiega teraz w Brukseli o odblokowanie 16,4 miliarda euro ze środków unijnych. Nowe organy kontrolne mają zagwarantować Komisji Europejskiej pełną transparentność wydatków.

Krytycy tego rozwiązania podkreślają, że narzędzie o tak szerokich kompetencjach musi mieć precyzyjnie określone ramy działania, inaczej jego działanie może mieć wymiar polityczny, a nie wyrównujący sprawiedliwość.

Nowy rząd cofa stare podatki

Rząd w miniony piątek ogłosił likwidację kilku mniejszych danin oraz jednoczesne zaostrzenie opodatkowania firm naruszających ducha Zielonego Ładu. Nowy gabinet ogłosił zniesienie m.in. podatku od psa czy podatków lokalnych. Zniesiono też fikcyjny zdaniem obecnego rządu "podatek imigracyjny", który, chociaż wprowadzony, to nie był egzekwowany.

Z fiskalnego punktu widzenia efekt krótkoterminowy może być ujemny, bo zniesienie kilku danin obniży wpływy budżetowe. Rząd liczy jednak na rekompensatę przez odzysk majątku i uszczelnienie systemu podatkowego. Dla inwestorów sygnał jest mieszany: uproszczenia idą w parze z zapowiedziami wstecznych audytów, co zwiększa ryzyko prawne dla firm korzystających z kontraktów publicznych.

Przegląd kadr. Od urzędów po sądy

Plan Magyara obejmuje roszady kadrowe na najwyższych szczeblach. Projekt przewiduje ograniczenie długości kadencji poselskich do 12 lat oraz zmiany w procedurze wyboru prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Rozważany jest też limit wieku dla sędziów. Rząd argumentuje, że celem jest przywrócenie niezależności sądów i wzmocnienie samorządności sędziowskiej.

Krytycy wskazują, że szybkie roszady bez szerokich gwarancji proceduralnych mogą podważyć zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. W debacie publicznej pojawiają się głosy, że reforma wymaga jasnych reguł przejściowych i mechanizmów ochrony praw jednostek.

Wybrane dla Ciebie