Notowania

Mięso z chorych krów. Kolejny kraj UE zleca kontrole

Kolejne państwa potwierdzają, że na jego terytorium znalazło się mięso z Polski pozyskane w rzeźni, której cofnięto zgodę na prowadzenie działalność. Dziennikarze TVN ujawnili, że pracownicy wspomnianej ubojni nie tylko zabijali chore zwierzęta, ale również pozyskiwali mięso z padłych zwierząt.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Youtube.com)
Mięso z chorych krów znalazło się w Portugalii

Portugalskie Ministerstwo Rolnictwa poinformowało, że przejęło 99 kg mięsa wołowego sprowadzonego z Polski, które pochodziło z ubojni w Polsce, gdzie dochodziło do procederu uboju krów bez nadzoru lekarza weterynarii. Wołowina trafi do utylizacji. Cała partia znajdowała się u jednego przedsiębiorcy - donosi dziennik "Diario de Noticias".

"Odpowiednie instytucje państwowe podjęły natychmiastowe wszystkie kroki i przejęły 99 kg mięsa" – głosi komunikat resortu. O akcji poinformowana została Unia Europejska, która zamieściła w systemie RAN ostrzeżenie o polskiej wołowinie. Jak wynika z jego treści, mięso poza Portugalią trafiło do 9 państw – Rumunii, Szwecji, Węgier, Estonii, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Litwy oraz Słowacji.

Równocześnie Portugalczycy zlecili kontrole we wszystkich rzeźniach, które działają również jako magazyny i mogło w nich znajdować się podejrzane mięso. Na podobny krok zdecydowali się Szwedzi, którzy potwierdzili, że trafiło do nich 240 kg wołowiny, jednak trwa ustalanie jego ostatecznego odbiorcy.

Z kolei Słowacy poinformowali, że na terenie ich kraju znalazło się niemal 300 kg podjerzanego mięsa z Polski. Trafiło przynajmniej do trzech zakładów - Cimbaľáka Bardejova, Marka Kazimira - MK FOOD, Gaboltova i Ladislava Cabai Bidovce. Według szefa tamtejszej służby weterynaryjnej Jozefa Biresza, jeden z zakładów nie miał odpowiedniej licencji. Następnie wołowina trafiła na stoły w restauracjach i szkołach.

Weterynarze na państwowym etacie zarabiają grosze. Szans na poprawę nie widać

Najostrzej zareagowali Czesi, którzy ustami ministra rolnictwa zażądali zwiększenia kontroli na granicach. Warto zaznaczyć, że akurat do Czech nie trafił ani kilogram podejrzanego mięsa.

Wcześniej polski Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził, że z naszego kraju wyjechało 2700 kg mięsa, które nie było poddane badaniu i mogło pochodzić z nielegalnego uboju chorych krów lub być pozyskiwane z padłych zwierząt. Sprawę ujawnili dziennikarze Uwagi i Superwizjera TVN.

"Wzywam polskie władze do jak najszybszego zakończenia śledztwa i podjęcia wszystkich niezbędnych środków, by zapewnić zgodność z Unią Europejską, w tym efektywne i szybkie ukaranie sprawców tego kryminalnego procederu, który stanowi zagrożenia dla zdrowia publicznego oraz jest nieakceptowalnym traktowanie zwierząt" – brzmi komunikat Vytenis Andriukaitis, unijnego komisarza ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: wołowina, mięso, import, eksport, gospodarka, wiadomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
31-01-2019

PiotrNa całym świecie znajda się tacy co będą chcieli zarobić kombinując Przepraszam za słowa ale Piepszony TVN rozdmuchał to na cały świat To szkodzi … Czytaj całość

31-01-2019

JarekDlaczego tvn zrobił z tego taka sferę na cała Europę Czy nie mogli zrobić tego dyskretniej na swoim podwórku Rolnicy maja problem z wieprzowina … Czytaj całość

31-01-2019

jakotRzucic pod sejmem w pyski zaklamane. Zmusic ten rzad do zzarcia tego miesa ze zdechlakow. Polsce nie mozna wezryc. Potem dziwia sie kombinatorzy, ze … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (30)