Niemcy boją się zjawiska, które zaraz może zdarzyć się w Polsce

– Musimy założyć, że zimą dojdzie do blackoutów. Rozumiem przez to ograniczone regionalnie i czasowo przerwy w zaopatrzeniu w prąd – powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla "Welt am Sonntag" szef Federalnego Urzędu Ochrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof (BBK) Ralph Tiesler. Te słowa wywołały poruszenie w Niemczech. Firmy zza Odry zaczęły masowo kupować agregaty prądotwórcze. W Polsce w ostatnich dniach również coraz głośniej mówi się, że podczas mroźnej zimy nasz system energetyczny może mieć problemy.

OlafW Niemczech padają ostrzeżenia przed tymczasowymi wyłączeniami prądu
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2022 Getty Images

W najbliższych miesiącach w Niemczech może dojść do przerw w dostawach prądu – ostrzegają niemieckie media. Głośnym echem za naszą zachodnią granicą odbiły się słowa Ralpha Tieslera, szefa Federalnego Urzędu Ochrony Cywilnej i Pomocy Ofiarom Katastrof (BBK), który przestrzegał przed takim zjawiskiem.

W Niemczech możliwe są blackouty? Jest ostrzeżenie

– Musimy założyć, że zimą dojdzie do blackoutów. Rozumiem przez to ograniczone regionalnie i czasowo przerwy w zaopatrzeniu w prąd – przekonywał, wskazując, że powodem tego nie byłyby jednak tylko niedobory energii, ale także celowe, czasowe wyłączanie sieci przez operatorów w celu ich ochrony i zabezpieczenia całości dostaw.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rząd nie mówi nam wszystkiego? "Sytuacja jest bardzo poważna"

Ryzyko takiej sytuacji wzrasta od stycznia i lutego, więc musimy wyjść z założenia, że miejscami przez pewien czas będą występowały przerwy w dostawie prądu – wyjaśniał Tiesler.

Jak relacjonuje "Deutsche Welle", w tym kontekście prezes BBK skrytykował agencje rządowe za to, że nie zawsze są wystarczająco przygotowane na sytuacje kryzysowe takie, jak przerwy w dostawie prądu. Według niego sytuacja w różnych landach wygląda inaczej. Jedni są w lepszej, inni w gorszej sytuacji.

Niemieckie firmy przygotowują się na problemy z prądem

Później, jak pisze "DW", rzeczniczka BBK, a także Federalna Agencja ds. Sieci "próbowały złagodzić wymowę informacji podanej przez szefa Tieslera".

Wyłączenie prądu na dużą skalę w zimie jest – ich zdaniem – "niezwykle mało prawdopodobne". Choć akcent pada na wyrażenie "na dużą skalę". Zdaniem rzeczniczki BBK system elektroenergetyczny posiada wiele mechanizmów zabezpieczających, które stabilizują sieć energetyczną w przypadku zakłóceń.

Niemniej, niemieckie firmy wolą chuchać na zimne. "DW" przekonuje, że wiele niemieckich firm przygotowuje się na ewentualne przerwy w dostawach prądu tej zimy i planuje zakup agregatów prądotwórczych.

Jeden z dużych producentów tego typu urządzeń notuje ogromne zainteresowanie towarem i informuje, że czas oczekiwania na agregat wynosi obecnie od sześciu do dwunastu miesięcy – czytamy.

– Na rok 2023 jesteśmy praktycznie wyprzedani – przyznaje w rozmowie z gazetą rzecznik przedsiębiorstwa Roll-Royce Power Systems we Friedrichshafen nad Jeziorem Bodeńskim. – Przesył danych rośnie niemal we wszystkich sektorach. Zarówno małe, średnie, jak i duże firmy chcą zabezpieczyć ich transfer – dodaje.

W Polsce również padają ostrzeżenia

W Polsce także w ostatnim czasie pojawiło się kilka ostrzeżeń ws. wytrzymałości sieci elektroenergetycznej.

Sytuacja w sezonie jesienno-zimowym 2022/2023 będzie przede wszystkim uzależniona od warunków atmosferycznych. W przypadku niskich temperatur oraz niskiej generacji wiatrowej należy spodziewać się trudnej sytuacji bilansowej, zwłaszcza w dni robocze. Zebranie wymaganych 9 proc. rezerwy mocy może być wtedy wyzwaniem – tłumaczył kilka dni temu w Business Insider Polska Maciej Wapiński z biura prasowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych, dodając, że operator zazwyczaj radzi sobie w trudnych sytuacjach i jest w stanie zapewniać wymagany poziom rezerw mocy.

– Okresowo nie jest to oczywiście łatwe, zwłaszcza jeśli pogoda nie sprzyja, a jednostki wytwórcze są w postojach nieplanowych wynikających z potrzeb przeprowadzenia remontów bieżących lub w wyniku awarii – dodawał.

Jak wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), ubytki mocy w elektrowniach krajowych wynosiła w 2021 r. 23,3 GW, zaś rok wcześniej było to w skali całego 2020 r. 16,5 GW.

Jak pisze z kolei "Rzeczpospolita", w ostatnich tygodniach najtrudniejsze dla polskiego systemu energetycznego są poniedziałki.

I tak, 14 listopada Polacy posiłkowali się pomocą operatorską z Czech i Słowacji importując 1,6 GWh energii, zaś 21 listopada Polacy skorzystali z pomocy rzędu 900 MWh oferowanej przez Słowaków i Szwedów – czytamy.

W świetle tych informacji gazeta stawia pytanie, czy w zimę problemy nie przełożą się na przerwy w dostawach energii.

Zjawisko blackoutu (zanik napięcia w sieci elektroenergetycznej – przyp. red.) występuje najczęściej w wyniku nałożenia się kilku zdarzeń losowych, których jednoczesne wystąpienie powoduje przekroczenie krytycznych wartości podstawowych parametrów technicznych pracy systemu elektroenergetycznego. To z kolei może spowodować lawinowe, automatyczne odłączanie się od sieci elektrowni i utratę napięcia na całym obszarze objętym zakłóceniem – tłumaczy PSE w "Rzeczpospolitej".
Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady