We wtorek wieczorem mieszkańcy okolicy Bergheim (Nadrenia Północna-Westfalia w Niemczech) mieli zauważyć błyski i usłyszeć eksplozje, a nad instalacją pojawił się śmigłowiec - relacjonuje "Bild". Policja odgrodziła teren, zabezpiecza ślady.
W pierwszych relacjach rozważano, czy przyczyną mogła być awaria związana z serwisowym dronem dostawcy energii, który przypadkowo uderzył w linię wysokiego napięcia.
Później zaczęto jednak skłaniać się ku scenariuszom o potencjalnym ataku z użyciem jednego lub kilku dronów. W nocy na miejsce przyjechały pojazdy oddziałów prewencji, a policja monitorowała teren dronami.
Sprawę przejęło późnym wieczorem prezydium policji w Essen, wskazywane jako jedna z jednostek odpowiedzialnych za śledztwa związane z atakami, podczas gdy prezydium policji w Kolonii jest zaangażowane w badanie wątków dotyczących obozu przeciwników Rheinmetal - wyjaśnia "Bild".
Z punktu widzenia sektora energetycznego kluczowe jest, że Amprion odpowiada za część niemieckiej sieci przesyłowej: obsługuje ok. 11 tys. km linii najwyższych napięć, a stacja w Bergheim leży kilkaset metrów od elektrowni węglowej RWE Niederaussem.