Błysk i eksplozje w Niemczech. Kolejny atak na ważną sieć energetyczną

Pod Kolonią mogło dojść do ataku na stację elektroenergetyczną należącą do operatora systemu przesyłowego Amprion - pisze "Bild". Incydent wpisuje się w serię zgłoszeń dotyczących infrastruktury sieci najwyższych napięć w Niemczech, w tym porannego zdarzenia w Brandenburgii.

Amprion KoloniaAmprion Kolonia
Źródło zdjęć: © Bild, East News, X | East News, X
Przemysław Ciszak

We wtorek wieczorem mieszkańcy okolicy Bergheim (Nadrenia Północna-Westfalia w Niemczech) mieli zauważyć błyski i usłyszeć eksplozje, a nad instalacją pojawił się śmigłowiec - relacjonuje "Bild". Policja odgrodziła teren, zabezpiecza ślady.

W pierwszych relacjach rozważano, czy przyczyną mogła być awaria związana z serwisowym dronem dostawcy energii, który przypadkowo uderzył w linię wysokiego napięcia.

Później zaczęto jednak skłaniać się ku scenariuszom o potencjalnym ataku z użyciem jednego lub kilku dronów. W nocy na miejsce przyjechały pojazdy oddziałów prewencji, a policja monitorowała teren dronami.

Do "umyślnego" uszkodzenia infrastruktury technicznej doszło we wtorek około godz. 16 – podała agencja Reutera, powołując się na policję w Bergheim. Dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.

Funkcjonariusze nie sprecyzowali, co dokładnie uległo uszkodzeniu.

Sprawę przejęło późnym wieczorem prezydium policji w Essen, wskazywane jako jedna z jednostek odpowiedzialnych za śledztwa związane z atakami, podczas gdy prezydium policji w Kolonii jest zaangażowane w badanie wątków dotyczących obozu przeciwników Rheinmetal - wyjaśnia "Bild".

Agencja Reutera przypomniała, że niemiecka infrastruktura energetyczna była już wcześniej atakowana, m.in. przez lewicowych bojowników.

Z punktu widzenia sektora energetycznego kluczowe jest, że Amprion odpowiada za część niemieckiej sieci przesyłowej: obsługuje ok. 11 tys. km linii najwyższych napięć, a stacja w Bergheim leży kilkaset metrów od elektrowni węglowej RWE Niederaussem.

Miejscowy operator sieci, Amprion, potwierdził zdarzenie w oficjalnym komunikacie i poinformował o "dużym prawdopodobieństwie" ingerencji z zewnątrz. "W konsekwencji doszło do awarii urządzeń w firmie RWE Power" – oświadczył dostawca, dodając, że stabilność sieci oraz dostawy prądu nie zostały zakłócone.

Wcześniej tego samego dnia (we wtorek) w Brandenburgii w gminie Turnow-Preilack, około 20 km od niemiecko-polskiej granicy, tamtejsze służby odkryły ładunek wybuchowy na stacji elektroenergetycznej.

Źródło: Bild, Welt, Reuters, PAP

Wybrane dla Ciebie