Według informacji Bloomberga, wśród rozważanych rozwiązań jest też wariant, w którym Norwegia kupiłaby pociski od Hiszpanii i Grecji, a następnie przekazałaby je Ukrainie.
Jak podkreślono, oba kraje należą do sojuszników Ukrainy posiadających jedne z największych rezerw systemów Patriot, a część ich zapasów ma zbliżający się termin przydatności.
Bloomberg zwraca uwagę, że kwestia dostaw pocisków przechwytujących ma być omawiana w gronie ministrów spraw zagranicznych i obrony państw UE, a także Wielkiej Brytanii, Norwegii, Islandii i Szwajcarii.
WIDEO272 kamienie milowe wykonane. Minister żali się na koalicjantów
Rzecznik greckiego rządu odmówił komentarza do doniesień Bloomberga. Podobnie postąpił urzędnik hiszpańskiego ministerstwa obrony.
Argumenty Aten
Grecja była jednym z pierwszych państw, które po inwazji Rosji w 2022 r. wysyłały Ukrainie amunicję. Jednocześnie Ateny opierały się naciskom, by przekazać Kijowowi pociski do wyrzutni Patriot, argumentując, że w obliczu napięć z Turcją potrzebują tego uzbrojenia na własne potrzeby.
W przypadku Hiszpanii Bloomberg przypomniał, że kraj ten zapowiedział zapewnienie Ukrainie w 2026 r. 1 mld euro pomocy wojskowej.
Kaja Kallas o priorytetach
Zapewnienie Ukrainie nowych systemów obrony powietrznej staje się dla jej sojuszników coraz pilniejsze. Przed wtorkowym spotkaniem z ministrami państw UE i krajów partnerskich właśnie w takim tonie wypowiedziała się Kaja Kallas, unijna szefowa dyplomacji.
- Obrona przeciwlotnicza jest kluczową kwestią - oświadczyła Kallas. - Wiemy, że niektóre państwa mają zapasy pocisków, których termin przydatności upływa. Byłoby bardzo dobrze, gdyby zostały przekazane Ukrainie - oznajmiła.
Bloomberg jednocześnie przypomniał, że pociski Patriot są uznawane za jeden z kluczowych elementów obrony Ukrainy przed rosyjskimi pociskami balistycznymi. Prezydent Wołodymyr Zełenski zauważył w sierpniu, że dostawy amunicji od partnerów zachodnich w pierwszej połowie 2026 r. zmniejszyły się trzykrotnie w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
W ostatnich miesiącach Ukraina apelowała o zwiększenie liczby systemów obrony powietrznej, argumentując, że kurczące się zapasy nie zatrzymają nasilających się ataków Moskwy. Kijów szczególnie zabiega o większe dostawy pocisków Patriot. Bloomberg wiąże wzrost zapotrzebowania także z wojną USA z Iranem, trwającą od przełomu lutego i marca.
Ukraina musi się mierzyć nie tylko ze wzmożonym ostrzałem. Kijów otrzymał informacje wywiadowcze o przygotowaniach Rosji do ewentualnej nowej ofensywy lądowej na stolicę państwa.