Redmann mówił we wtorek na miejscu zdarzenia, że sprawcy próbowali przy użyciu ładunków wybuchowych wprowadzić materiał przewodzący do linii najwyższych napięć. – W kilku przypadkach im się to udało – powiedział.
Co wiadomo o ataku przy stacji transformatorowej w Turnow-Preilack
Szef MSW Brandenburgii przekazał, że celem działania sprawców miała być destabilizacja sieci elektroenergetycznej oraz dostaw energii, jednak - jak podkreślił - nie doszło do przerwy w zasilaniu. Redmann ocenił, że Brandenburgia "wyszła z tego obronną ręką", biorąc pod uwagę liczbę znalezionych urządzeń oraz fakt, że dostawy prądu utrzymano.
Minister potwierdził też wcześniejsze doniesienia mediów o tym, że do sabotażu doszło w bezpośrednim sąsiedztwie stacji transformatorowej elektrowni Jaenschwalde. Na razie nie ma informacji o motywach sprawców. Służby nadal szukają kolejnych ładunków wybuchowych.
WIDEORosja podpala, testuje i straszy. Chodzi o psychologiczną presję
Leag: awaria bloku B o mocy 500 megawatów
Operator elektrowni, koncern Leag, poinformował, że atak na stację transformatorową doprowadził do awarii bloku B o mocy 500 megawatów, który samoczynnie się wyłączył. Operator sieci przesyłowej przekazał natomiast, że wystąpiła krótkotrwała przerwa w zasilaniu, ale zapewnił, że wszystkie linie już pracują.
Premier Brandenburgii Dietmar Woidke wskazał, że w ataku nikt nie ucierpiał. – Mimo to bardzo poważnie traktujemy ataki na naszą infrastrukturę krytyczną. Zatrważająco wysoka częstotliwość takich zdarzeń pokazuje, że musimy zdecydowanie chronić naszą infrastrukturę – powiedział.
Ładunki znaleziono we wtorek rano przy stacji transformatorowej w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii, niedaleko elektrowni Jaenschwalde. Według operatora siłowni były to samodzielnie skonstruowane urządzenia pirotechniczne.
"Z dotychczasowych ustaleń wynika, że próba zniszczenia mienia została podjęta przy użyciu samodzielnie skonstruowanych pocisków, które przypominają dostępne w handlu rakiety sylwestrowe" – poinformował operator. Na miejscu znaleziono również kolejne pociski, które nie zostały wystrzelone. Śledztwo w sprawie incydentu przejął Urząd Kryminalny Brandenburgii.
Dlaczego okolice Preilack są kluczowe dla zasilania regionu
W stacji transformatorowej Preilack w powiecie Spree-Neisse - w pobliżu granicy Brandenburgii z Saksonią i ok. 20 km od granicy z Polską - rozdziela się ponadregionalnie i regionalnie prąd wytwarzany w elektrowni Jaenschwalde.
Elektrownia Jaenschwalde powstała w latach 1976–1989 jako ostatnia elektrownia budowana w NRD. Położona pod Chociebużem siłownia jest największą elektrownią węglową w Brandenburgii. Z pierwotnych sześciu bloków pracują już tylko dwa lub trzy, ale nadal odpowiadają za dużą część zasilania regionu; wyłączenie elektrowni jest planowane na 2028 r.
W kontekście incydentu brandenburskiego media przypomniały też atak na linie wysokiego napięcia w Berlinie z stycznia, który przez kilka dni pozbawił prądu tysiące gospodarstw domowych. Do podpalenia przyznała się wtedy skrajnie lewicowa, anarchistyczna Grupa Wulkan.
Źródło: PAP